Ale to nie jedyne głośne nazwisko, które chciało pracować z aktorem. Bezskutecznie.
Nicolas Cage od lat pozostaje jedną z najbardziej nieprzewidywalnych postaci Hollywood. Potrafił zagrać zarówno w oscarowych hitach, jak i kompletnie szalonych produkcjach klasy B. Teraz aktor ujawnił, że po drodze… wielokrotnie odrzucał propozycje największych reżyserów współczesnego kina.
Dream Scenario
Cage odmówił Nolanowi. Miał zagrać w Bezsenności
W obszernym wywiadzie dla New York Times Cage przyznał, że odmawiał między innymi takim twórcom jak Christopher Nolan, Woody Allen oraz Paul Thomas Anderson. I wygląda na to, że twórcy nie byli zachwyceni. Ale jeden mimo wszystko zadzwonił ponownie po latach – to David O. Russell.
To jedyny reżyser, któremu kiedyś odmówiłem, a który później wrócił z kolejną propozycją. Większość z nich obraża się i już więcej nie dzwoni.
Zdarzyło się to z Christopherem Nolanem, Woodym Allenem i Paulem Thomasem Andersonem. Już więcej się nie odezwali.
GramTV przedstawia:
Najciekawszy wydaje się przypadek Nolana. Reżyser miał zaproponować Cage’owi rolę w filmie Bezsenność, ale aktor ostatecznie odrzucił ofertę. Nie wiadomo, czy chodziło o postać graną później przez Ala Pacino lub Robinina Williamsa.
Jeszcze bardziej zaskakujące jest jednak to, że Cage nieco później chętnie pojawiał się w dziesiątkach dużo mniej prestiżowych produkcji — często mocno pulpowych albo wręcz klasy B. Z jednej strony mamy oscarowe role w Zostawić Las Vegas, kultowa Dzikość serca, Adaptacja. Z drugiej — Cage przez lata stał się absolutnym królem dziwacznego kina gatunkowego, występując w takich filmach jak Mandy, Świnia, Surfer czy Dream Scenario.
Dziennikarz filmowy, krytyk. Lubi otwarte podejście do kina i popkultury. Fantastykę w każdej postaci przeplata seansami klasyki. Gdy akurat nie gra w Diablo 4, nie pogardzi dobrym komiksem i książką.