24 lata temu na rynek trafił The Elder Scrolls 3: Morrowind. Mowa przy tym o prawdziwej legendzie gamingu.
W momencie premiery gry niewielu posiadło komputery zdolne na uruchomienie tej produkcji. A teraz?
The Elder Scrolls 3: Morrowind
Przeglądarkowy Morrowind
Teraz okazuje się, że w The Elder Scrolls 3: Morrowind zagrać można bez problemu i to nawet niekoniecznie odpalając grę bezpośrednio na komputerze. Otóż powstał projekt, w ramach którego trzeci TES jest możliwy do uruchomienia z pozycji przeglądarki (zalecane są Chrome, Edge lub Brave). Nie trzeba przy tym nawet niczego pobierać – klikamy New Game i z miejsca wskakujemy do rozgrywki w 60 klatkach na sekundę. Wymagane jest jednak posiadanie własnej kopii Morrowinda. Całość działa w oparciu o OpenMW – open-source’owy silnik stworzony przez społeczność moderską specjalnie dla The Elder Scrolls 3.
Sami twórcy tak opowiadają o tym projekcie:
Przeniesienie go tam wymagało przebudowy tych części silnika, które oczekują środowiska komputerów stacjonarnych. Renderer (OpenSceneGraph) musiał zostać dostosowany do WebGL2, a większość prac nad grafiką poszła w cienie, które nie “skaczą” podczas ruchu, odbicia na wodzie wykonane za pomocą niestandardowego rozmycia shaderów oraz oświetlenie per-pixel. Sprzętowy antyaliasing nie przetrzymuje postprocessingu na WebGL2, więc zamiast tego stosujemy supersampling. Gra utrzymuje stabilne 60 fps, wliczając w to spacer po Balmora, co kiedyś było najgorszym scenariuszem wydajnościowym.
Możesz zacząć od razu od małego, darmowego świata przykładowego albo wczytać własną kopię gry Morrowind. Aplikacja odczytuje pliki bezpośrednio z Twojego dysku za pomocą API File System Access, więc nie ma potrzeby wysyłania wielogigabajtowych danych na serwer, a silnik wykrywa dodatki Tribunal, Bloodmoon oraz wszelkie mody (.esp/.esm/.bsa) znajdujące się w folderze. Zapisy gry pozostają między sesjami, a kontrolery działają. Używaj przeglądarek Chrome, Edge lub Brave na komputerach stacjonarnych.
To pierwsza rzecz, jaką wydaliśmy w Virtastic. Bierzemy stare, natywne oprogramowanie i gry z komputerów stacjonarnych i uruchamiamy je w przeglądarce za pomocą WebAssembly, bez konieczności instalacji. FreeCAD oraz Jagged Alliance 2 są obecnie w fazie podglądu, jeśli chcesz zobaczyć, co jeszcze nadchodzi.
Absolwent dziennikarstwa sportowego na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Pasjonat esportu, piłki nożnej i polityki. Od 2026 roku redaktor Gram.pl.
O ile pamiętam to już lata temu nawet Unreal Engine miał opcję budowania pod browser :-) Widziałem już front-end developerów co jako portfolio mieli zamiast zwykłej strony internetowej grę w 3D.