Ruch Stop Killing Games może pochwalić się kolejnym sukcesem. I to takim o być może dużych następstwach,
Rzeczony sukces został odniesiony w stanie Kalifornia. I tyczy się ustawi, która miałaby bardziej zadbać o prawa konsumentów.
Stop Killing Games
Stop Killing Games z sukcesami w Kalifornii
Ostatnio na kanale Stop Killing Games na YouTube gościł Chris Ward, członek Zgromadzenia Stanowego Kalifornii. I to on ujawnił, iż tzw. Protect Our Games Act przeszło przez stanowe zgromadzenie, co oznacza, iż teraz trafi do stanowego senatu. Tam ustawa o ochronie gier będzie przedmiotem komisyjnej debaty, która ma mieć miejsce w czerwcu. W praktyce więc akt na ten moment nie ma nadal wiążącej mocy prawnej, ale sam fakt, iż trafił na kolejny szczebel drabin legislacyjnej można uznać za dobry znak. Jednocześnie, jeżeli dalej również pójdzie mu tak dobrze, może on stanowić precedens dla innych stanów, a nawet państw.
GramTV przedstawia:
Samo Protect Our Games Act zobowiązuje firmy produkujące gry do tego, by informowały o zamiarach wyłączenia serwerów swoich gier z co najmniej 60-dniowym wyprzedzeniem. Ale to nie wszystko. Według twórców ustawy wydawcy byliby zobowiązani, by w takim przypadku zapewnić graczom odpowiednie metody, by nawet w trybie offline mogli oni kontynuować zabawę np. poprzez samodzielnie hostowane serwery. Alternatywą, gdyby nie było to możliwe lub firma nie wyraziłaby takiego zainteresowania, byłby zwrot kosztów zakupu gry. Gdyby więc przepisy te zaczęły obowiązywać, moglibyśmy mówić o prawdziwej rewolucji.
Absolwent dziennikarstwa sportowego na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Pasjonat esportu, piłki nożnej i polityki. Od 2026 roku redaktor Gram.pl.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!