Kompromitujący bilans PlayStation. Na 12 gier-usług aż 8 projektów skasowano

Maciej Petryszyn
2026/04/23 12:00
3
0

Po rozstaniu z Sony Shuhei Yoshida chętnie udziela wywiadów. I dzieli się w nich smaczkami z czasów swojej współpracy z japońskim gigantem.

Tym razem były szef PlayStation Studios wrócił pamięcią do powodów swojego odsunięcia od produkcji first-party. O co poszło?

Produkcje life service skasowane przez PlayStation
Produkcje life service skasowane przez PlayStation
Grafika wygenerowana przez AI

Z 12 gier live service PlayStation skasowało aż 8

Wygląda na to, że w firmie doszło wówczas do zwykłego sporu kompetencyjnego. Po jednej stronie barykady stanął właśnie Yoshida, po drugiej zaś ówczesny dyrektor generalny PlayStation, Jim Ryan. Ten ostatni już w 2022 roku szumnie zapowiedział, iż firma dostarczy 12 produkcji typu live-service. Już sam ten pomysł wydawał się mocno zaskakujący i to pomimo faktu, że w momencie wypowiadania tych słów rynek nie był jeszcze tak przesycony.

I wygląda na to, że Yoshida zdawał sobie sprawę z tego ryzyka, przez co naraził się Ryanowi:

Jim Ryan chciał mnie usunąć z działu first-party, ponieważ go nie słuchałem. Poprosił mnie o zrobienie kilku niedorzecznych rzeczy, a ja powiedziałem “Nie”.

GramTV przedstawia:

Naciski ze strony Ryana potwierdził też Del Walker, były deweloper Naughty Dog. Same plany jednak nigdy nie doczekały się realizacji. Aż 8 ze wspomnianych 12 pozycji zostało skasowane, wcześniej jednak przyczyniając się do przepalenia sporej liczby pieniędzy. Taki los spotkał m.in. grę-usługę God of War od Bluepoint czy też produkcję przygotowywaną przez Bend Studio. Do tego dochodzi jedna z największych porażek ostatnich lat, Concord. Ten co prawda się ukazał, ale tylko po to, by po dramatycznie złej premierze jego serwery zostały zamknięte już po 2 tygodniach.

W efekcie obecnie z tej listy byłego CEO zagrać możemy tylko w Helldivers 2 i Marathon. Ten pierwszy tytuł faktycznie okazał się sukcesem i do dziś, ponad 2 lata po premierze, cieszy się sporą popularnością. Gorzej sprawy mają się w przypadku wydanego kilka tygodni temu Marathonu. Gra Bungie bynajmniej nie podbiła rynku, a generowane przez nią liczby na komputerach osobistych nie nastrajają pozytywnie w kontekście przyszłości. Czy zatem Yoshida miał rację, stawiając na szali swoje ówczesne stanowisko?

Komentarze
3
garfieldgarfield
Gramowicz
Dzisiaj 13:23

To bardzo dobry wynik wręcz. Pokazuje, że gry usługi można o kant d#py rozbić i trzeba robić single player!!

Silverburg
Gramowicz
Dzisiaj 13:04
dariuszp napisał:

Dlatego trzymam teraz kciuki za Microsoft bo podobnie jak Microsoft potrzebował konkurenta kiedy byli na przedzie tak teraz Sony potrzebuje dobrego konkurenta. 

Monopol nie jest dobry. Na Xboxa się nie przesiądę , pad od playstation jest jedynym padem, na którym lubię grać (chociaż wolałem te od Ps4, były lżejsze) to mam nadzieję, że Xbox się odbije i Sony będzie musiało się bardziej zacząć starać. 

dariuszp
Gramowicz
Dzisiaj 12:56

Smutna prawda jest taka że przy live service oni rzucają czym się da o ścianę i liczą na to że coś się przyklei i to coś zapłaci za wszystko inne jak to jest w wypadku Fortnite. 

Helldivers 2 w rzeczywistości nigdy nie było raczej planowane jako typowy "live service" do trzypania kasy. Wg mnie Sony samo było zaskoczone sukcesem. Dlatego zrujnowali grę wymuszając PSN a jak dostali niezadowolenie graczy to wycięli grę z wielu krajów.

Czemu tak myślę? O ile pamiętam w grze nie odblokujesz rzeczy płacąc. Musisz grać, zdobywać medale. Czasem jak community coś osiągnie to wszyscy dostają garść medali. Nie ma typowego FOMO. Jak pojawia się jakiś bundle to jest on cały czas dostępny. I do kupienia za relatywnie niską cene. Dla porównania jeden zestaw który ma 3+ tiery na ogół z kilkoma przedmiotami w każdym kosztuje 10$ (chyba że podnieśli jakoś ceny). Znowu Bethesda w takim Fallout liczyła sobie za kolor niebieski pancerza 20$.

No i jakoś drastycznie nie przeprojektowali tej gry. Start Helldivers był po prostu izometryczny. Ale gra była podobna. 4 graczy razem przebijających się przez mapę w celu osiągnięcia celu i ucieczki. Z friendly fire co dostarcza sporo zabawy.

Także Helldivers 2 to był wypadek przy pracy. A co do reszty - to jasne że to typowe korporacyjne produkty za którymi myśl to trzepanie kasy i za którymi nie ma pasji. To nie tak że ktoś miał interesujący pomysł na grę i zespół chciał go zrealizować. Ot wykonują rozkaz by trzepać kasę jak Fortnite. Więc każdy próbuje zrobić Fortnite. I im się nie udaje a nawet jak im się uda to problem jest taki że te Live Service mają specyficzny tłum i gry walczą o ten tłum. Się wzajemnie kanibalizują.

A my za to zapłacimy. Sony próbuje sobie odbić straty podnosząc ceny konsol. Też próbują wykorzystać fakt że GTA 6 wychodzi o pewnie dużo osób sięgnie po konsole by w to zagrać. I wybiorą Playstation bo Xbox jest w zasadzie martwy. 

Dlatego trzymam teraz kciuki za Microsoft bo podobnie jak Microsoft potrzebował konkurenta kiedy byli na przedzie tak teraz Sony potrzebuje dobrego konkurenta. 




Trwa Wczytywanie