Nowa analiza sugeruje, że jakość grafiki na konsolach Sony i Microsoftu może być bardzo zbliżona.
W sieci pojawiła się kolejna analiza dotycząca PlayStation 6 i nowej konsoli Microsoftu o kryptonimie Project Helix. Według najnowszych spekulacji różnice między urządzeniami mogą dotyczyć przede wszystkim liczby klatek na sekundę, a nie jakości grafiki.
Xbox
PS6 i Project Helix mogą zaoferować podobną jakość obrazu
Choć Sony i Microsoft nie ujawnili jeszcze oficjalnej specyfikacji swoich kolejnych konsol, w ostatnich miesiącach pojawiło się wiele przecieków dotyczących ich podzespołów. Na ich podstawie kanał Moore’s Law is Dead przygotował analizę potencjalnych możliwości obu platform.
Według dostępnych informacji Project Helix ma dysponować układem graficznym wyposażonym w około 70 jednostek obliczeniowych, podczas gdy PS6 miałoby otrzymać ich 54. Na pierwszy rzut oka daje to Microsoftowi zauważalną przewagę, jednak ostateczny rezultat będzie zależał także od częstotliwości pracy podzespołów, systemu chłodzenia oraz efektywności architektury.
Autor analizy zwrócił uwagę, że podobna sytuacja miała miejsce w obecnej generacji. Xbox Series X oferował wyższą moc obliczeniową od PS5, jednak w praktyce różnice w wielu grach okazywały się niewielkie. Zdaniem analityka także tym razem oba urządzenia mogą zapewnić bardzo zbliżoną jakość grafiki.
GramTV przedstawia:
Potencjalna przewaga Project Helix miałaby przejawiać się głównie w wyższej liczbie klatek na sekundę. Według przedstawionych szacunków jedna z konsol może być projektowana z myślą o rozgrywce w 4K przy 60 FPS, a druga nawet przy 120 lub 144 FPS. W praktyce jednak znaczenie takiej różnicy może być ograniczone, ponieważ większość telewizorów i monitorów używanych z konsolami obsługuje odświeżanie do 120 Hz.
Na razie wszystkie informacje dotyczące PS6 i Project Helix pozostają w sferze plotek. Zarówno Sony, jak i Microsoft nie zaprezentowali jeszcze oficjalnie swoich urządzeń nowej generacji, dlatego rzeczywiste możliwości sprzętów poznamy dopiero po ich zapowiedzi.
Ciekawy był ten etap udostępniania wszystkich gier na wszystkie platformy. Phil musiał mocno odrealnić się w swojej wizji, aż siłą go musieli ściągnąć.
Ja jako konsument najbliższy byłbym kupienia konsoli X, kiedy posiadam już konsolę Y ze względu na ekskluzywność, bo z jakiego innego powodu?
Tym bardziej nie rozumiem co Spencer chciał tym komunizmem osiągnąć.
Silverburg
Gramowicz
Dzisiaj 10:13
O ile jedna z konsol nie będzie kategorii xbox'owego ziemniaka serii S to rywalizacja będzie dotyczyć tylko i wyłącznie dostępnych gier. Dla znacznej większości graczy sama konsola jest drugorzędna.