Jest pierwsza, nowa gwiazda filmu Avatar 4. Jeśli ten w ogóle powstanie

Jakub Piwoński
2026/01/14 08:00
4
0

Wieść o udziale Michelle Yeoh w kolejnych Avatarach zbiega się w czasie z informacją o nominacji aktorki do Złotej Maliny za rolę w innym filmie science fiction.

W kinach króluje trzecia część serii Avatar. Decyzja o kręceniu kolejnych odsłon jeszcze nie została podjęta przez Disney. Ale jeśli zielone światło się zapali, James Cameron ma już jedną nową twarz w swoim widowisku.

Star Trek: Sekcja 31
Star Trek: Sekcja 31

Michelle Yeoh ze Star Trek: Sekcja 31 na pewno pojawi się w Avatar 4

James Cameron przyznawał wcześniej, że filmy muszą „sporo zarobić”, by Disney dał zielone światło na kontynuację, zwłaszcza że koszty produkcji pozostają ogromne, a technologia wykorzystywana przy tworzeniu Pandory wcale nie musi potanieć w najbliższych latach. W tym kontekście ciekawie wybrzmiewają najnowsze informacje dotyczące obsady. Jak donosi TVBS News Japan, Michelle Yeoh ma już za sobą zdjęcia do Avatara 4. Aktorka pojawi się również w Avatarze 5, o ile projekty dojdą do skutku.

W jaką postać się wcieli się aktorka znana z takich filmów jak Przyczajony tygrys, ukryty smok, czy Wszystko wszędzie naraz? Yeoh wcieli się w postać Na’vi o imieniu Palakpuelat, stworzoną przy użyciu techniki motion capture. Część jej scen nakręcono jeszcze podczas przedłużonego okresu zdjęciowego, gdy Cameron realizował kolejne odsłony serii jeden po drugim, głównie z powodów logistycznych.

GramTV przedstawia:

Co interesujące, wieść o udziale Michelle Yeoh w kolejnych Avatarach zbiega się w czasie z informacją o nominacji aktorki do Złotej Maliny za rolę w innym filmie science fiction, Star Trek: Sekcja 31 – kontrast, który tylko podkreśla nieprzewidywalność branży.

Tymczasem Avatar: Ogień i popiół radzi sobie w kinach solidnie. Produkcja warta około 400 mln dolarów zbliża się do 1,3 mld dolarów globalnego box office’u i według prognoz może zakończyć seans kinowy na poziomie 1,6 mld. Czekamy na deczyję Disneya.

Komentarze
4
wolff01
Gramowicz
Dzisiaj 13:01
dariuszp napisał:

Cameron z tego co wiem rzeczywiście planuje uniwersum. Stąd plan na 5 filmów. Każdy ma pokazać różne biomy, plemiona itp. Trochę jak Diuna chce wymodelować planetę. 

Tak, pamiętam że zapowiadane było przynajmniej 5 filmów.

Stąd np. gra z ubisoftem. Też chyba chcą robić serial w tym świecie. Filmy. Książki. Nawet parki w Disneyland. Też podobnie jak trylogię star wars - planował to od początku jako serie 5 filmów. 

To jest akurat bardzo ciekawe - o ile park rozrywki się sprawdził (no ale bo to ładna, kolorowa dżungla a tego Pandorze odmówić nie można) - wielu obserwatorów zachodzi w głowę jak IP które nie ma żadnego fandomu jest tak popularne. To ewenement. Zwróć uwagę że nie ma praktycznie wogóle gadżetów i nikt o tych filmach nie dyskutuje po seansach (poza ich wynikami finansowymi). I nie, przez "dyskusje" nie mówię o tym że sobie teraz te filmy np. komentujemy tylko nie widzę fandomów, kanałów na YT poświęconych theorycrafting itd. Ta franczyza jest martwa w sferze popkulturowej.

Też te filmy mają drugą rolę. Opracowują technologie. Motion capture, renderowanie wody, 3D. 

Rozumiem co masz na myśli, ale to już bardziej inicjatywa Camerona i z tego co wiem nikt mu na to kasy nie daje - bo i tak jest obrzydliwie bogaty, stać go. Tak samo mógłbyś powiedzieć, że Nolan też ma wpływ na kinematografie (np. Keighley IMAX w jego Odyseji, a przy Oppenheimerze też chyba jakiejś specyficznej technologi kamer używał). To raczej pochodne ich filmów - ich wizji czy pomysłów. Nigdzie nie dokopałem się do informacji że rozwój technologii jest wpisany w jakieś jego umowy. Zresztą, lansował np. technologie 3D która się ostatecznie nie przyjęła.

Ich cel to stworzenie uniwersum podobne do Star Wars które potem różni twórcy mogą eksplorować. 

Coś im się do tej pory nie udaje. A Disney nawet zdążył w te 17 lat od premiery pierwszego Avatara wykończyć SW xD

No i w przeciwieństwie do Star Wars próbują stawiać na jakość a nie ilość.

Jeżeli "jakością" nazywasz Avatary to chyba nie do końca się spina bo to obecnie kreatywne dno. Tak naprawdę tylko pierwszy Avatar był "świeży" a i tak mówi się że to po prostu Pocahontas ze smerfami + ekologiczne podteksty (które Cameron często przemycał). Więc pozostają tylko wizualne fajerwerki, ale juz nawet te się powoli przejadają... był czas żeby pchnąć fabułę/worldbuidling do przodu, ale Avatar 3 dobitnie pokazał że chyba są usatysfakcjonowani tym gdzie obecnie znajduje się ta franczyza. Np. Terminator 1 a 2 to bardzo dobry przykład gdzie sequel rozbudowuje formułę i ją ulepsza, ale wtedy się chyba jeszcze Cameronowi po prostu chciało...

I plan będą realizować tak długo jak to co robią będzie przynosić astronomiczne zyski.

Zyski z tych filmów to fenomen, nikt tego do końca nie rozumie. Będą to ciągnąć dopóki model się nie wypali.

dariuszp
Gramowicz
Dzisiaj 10:36
wolff01 napisał:

Nie rozumiem czemu 4 miałoby nie powstać? Przecież to totalny low-effort jeśli chodzi o scenariusz - dodadzą jakieś nowe plemię, znowu źli ludzie będą im zagrażać i znowu Jake z rodzinką będą walczyć o swoje.

Kiedyś Cameron chyba coś wspominał o rozszerzeniu uniwersum na inne planety/rasy, ale chyba na tym etapie to już takie odcinanie kuponów tylko... w sumie mogliby pokazać jakiś duży przeskok czasowy i np. jak Navi radzą sobie z postępem technologicznym itp.

Cameron z tego co wiem rzeczywiście planuje uniwersum. Stąd plan na 5 filmów. Każdy ma pokazać różne biomy, plemiona itp. Trochę jak Diuna chce wymodelować planetę. 

Stąd np. gra z ubisoftem. Też chyba chcą robić serial w tym świecie. Filmy. Książki. Nawet parki w Disneyland. Też podobnie jak trylogię star wars - planował to od początku jako serie 5 filmów. 

Też te filmy mają drugą rolę. Opracowują technologie. Motion capture, renderowanie wody, 3D. 

Ich cel to stworzenie uniwersum podobne do Star Wars które potem różni twórcy mogą eksplorować. 

No i w przeciwieństwie do Star Wars próbują stawiać na jakość a nie ilość.

I plan będą realizować tak długo jak to co robią będzie przynosić astronomiczne zyski. 

Piwon
Gramowicz
Autor
Dzisiaj 10:36
wolff01 napisał:

Nie rozumiem czemu 4 miałoby nie powstać? Przecież to totalny low-effort jeśli chodzi o scenariusz - dodadzą jakieś nowe plemię, znowu źli ludzie będą im zagrażać i znowu Jake z rodzinką będą walczyć o swoje.

Kiedyś Cameron chyba coś wspominał o rozszerzeniu uniwersum na inne planety/rasy, ale chyba na tym etapie to już takie odcinanie kuponów tylko... w sumie mogliby pokazać jakiś duży przeskok czasowy i np. jak Navi radzą sobie z postępem technologicznym itp.

Przy wynikach trzeciego filmu, losy czwartego filmu są raczej przesądzone, ale decyzja wciąż nie zapadła i podejmą ją na pewno księgowi Disneya, którzy uznają, że można wydać kolejne 400 mln dolarów. Sztuka będzie polegać jednak na tym, czy "czwórka" powstała, ale za mniejsze pieniądze, a to może nie być takie łatwe. 




Trwa Wczytywanie