James Cameron przyznaje, że kolejne odsłony Avatara muszą być tańsze
Twórca Titanica i Avatara przyznał w podcaście Empire, że przyszłość serii wcale nie jest tak oczywista, jak mogłoby się wydawać. Reżyser otwarcie przyznał, że części 4 i 5 nadal są w planach, ale największym problemem serii są gigantyczne koszty produkcji i bardzo długi czas realizacji.
Te filmy są absurdalnie drogie — powiedział Cameron.
Według twórcy kolejne części mogą powstać tylko pod jednym warunkiem: muszą być realizowane szybciej i taniej.
Musimy robić je w połowie czasu i za dwie trzecie kosztów — tłumaczy reżyser.
I właśnie na tym ma teraz skupiać się jego zespół — nie tylko na samej historii, ale też na opracowaniu nowych technologii, które pozwolą ograniczyć budżety.
GramTV przedstawia:
Wypowiedzi Camerona są szczególnie interesujące w kontekście ostatnich wyników finansowych serii. Choć Avatar: Ogień i Popiół zarobił około 1,5 miliarda dolarów na świecie, produkcja była tak ogromnie kosztowna, że kwestia realnej opłacalności projektu zaczęła budzić pytania. Według wcześniejszych doniesień budżet filmu miał przekroczyć nawet 400 milionów dolarów.
To oznacza, że mimo gigantycznych wpływów z kin Disney najwyraźniej zaczął dokładniej analizować ekonomię całej marki. Tym bardziej że studio nie ma obowiązku realizacji kolejnych części mimo wcześniejszych planów zakładających premiery w 2029 i 2031 roku.
Dziennikarz filmowy, krytyk. Lubi otwarte podejście do kina i popkultury. Fantastykę w każdej postaci przeplata seansami klasyki. Gdy akurat nie gra w Diablo 4, nie pogardzi dobrym komiksem i książką.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!