Netflix podjął decyzję, aby nie kontynuować tej serii.
Dokładnie pięć lat temu, 14 maja 2021 roku, w kinach zadebiutował film Armia umarłych w reżyserii Zacka Snydera. Tydzień później, czyli 21 maja produkcja zadebiutowała na platformie i szybko stała się jednym z ówczesnych największych hitów serwisu.
Armia umarłych
Armia umarłych – minęło pięć lat od kinowego debiutu filmu Zacka Snydera
Akcja filmu została osadzona w zrujnowanym przez epidemię zombie Las Vegas, a Snyder postawił na widowiskową estetykę oraz rozbudowaną mitologię. Na ekranie pojawiły się inteligentne zombie Alfa dowodzone przez Zeusa, w którego wcielił się Richard Cetrone. Budżet wynoszący 90 milionów dolarów pozwolił na realizację spektakularnych scen, takich jak pojedynek z tygrysem zombie czy efektowna sekwencja włamania do skarbca.
Sukces filmu był tym bardziej imponujący, że projekt powstawał przez czternaście lat. Pierwsze prace nad nim rozpoczęły się w 2007 roku w Warner Bros. Przez lata produkcja tkwiła w tak zwanym piekle deweloperskim, a przy projekcie przewijało się wielu twórców, w tym Matthijs van Heijningen Jr. Dopiero przejęcie praw przez Netflix w 2019 roku pozwoliło Snyderowi rozwinąć scenariusz autorstwa Joby’ego Harolda i stworzyć podwaliny pod większe uniwersum określane mianem Armyverse.
Jeszcze w 2021 roku marka została rozszerzona o prequel Armia złodziei, którego głównym bohaterem był Ludwig Dieter grany przez Matthiasa Schweighöfera. Najbardziej intrygującym projektem pozostawał jednak serial animowany Army of the Dead: Lost Vegas.
GramTV przedstawia:
Produkcja miała opowiedzieć o pierwszych 48 godzinach upadku Las Vegas i skupić się na przeszłości Scotta Warda, granego przez Dave’a Bautistę, oraz jego drużyny najemników. W obsadzie głosowej znaleźli się również Joe Manganiello, Christian Slater i Vanessa Hudgens. Serial miał ujawnić szczegóły dotyczące tajemniczych robotycznych zombie oraz wątków związanych ze Strefą 51.
Prace nad animacją znajdowały się na zaawansowanym poziomie. Showrunner Jay Oliva ujawnił, że do serialu przygotowywane były konkretne sceny, kiedy Netflix zdecydował się anulować projekt w sierpniu 2024 roku. Sam Snyder przyznał w rozmowie z Total Film w 2023 roku, że scenariusz, grafiki koncepcyjne i nagrania głosowe zostały ukończone.
Na tym jednak nie koniec złych wiadomości dla fanów. W 2024 roku Netflix zrezygnował również z realizacji aktorskiej kontynuacji zatytułowanej Planet of the Dead. Film miał opowiedzieć o dalszych losach Vanderohe'a, granego przez Omaria Hardwicka, który przenosi wirusa zombie do Mexico City, co mogło doprowadzić do globalnej pandemii.
Decyzja o skasowaniu obu projektów oznacza, że wiele kluczowych pytań pozostanie bez odpowiedzi. To szczególnie rozczarowujące, biorąc pod uwagę ogromny sukces pierwszego filmu, który w ciągu miesiąca od premiery obejrzało aż 75 milionów gospodarstw domowych na całym świecie.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!