Gwiezdne wojny oficjalnie przywracają plan George’a Lucasa z siódmego epizodu Sagi. Nowy serial z wielką niespodzianką

Radosław Krajewski
2026/01/23 19:00
2
0

Oryginalny pomysł George’a Lucasa został po wielu latach wykorzystany w nowym serialu z Gwiezdnych wojen.

Lucasfilm wraca do jednego z najbardziej intrygujących, a jednocześnie porzuconych pomysłów z Gwiezdnych wojen. Nowy serial animowany Star Wars: Maul - Shadow Lord, który doczekał się pierwszego zwiastuna, oficjalnie nawiązuje do pierwotnej wizji George Lucas, który planował przywrócić potężnego Sitha w siódmej części Sagi. Plany te zostały odrzucone po przejęciu marki przez Disneya i chociaż przez ostatnie lata Lucasfilm powracał do nich, to dopiero przy nadciągającej produkcji w pełni wykorzysta tamtą historię. Co ciekawe, jest to pierwszy duży projekt z uniwersum, który zadebiutuje już po odejściu Kathleen Kennedy ze stanowiska szefowej studia.

Star Wars: Maul - Shadow Lord

Star Wars: Maul - Shadow Lord przywróci odrzucony pomysł George’a Lucasa

Lucas już na etapie sprzedaży Gwiezdnych wojen w 2012 roku przekazał Disneyowi szkice fabularne swojej trylogii sequeli. W centrum tej historii miał znaleźć się Darth Maul, który po wydarzeniach z oryginalnej trylogii przejmował kontrolę nad galaktycznym półświatkiem. Studio zdecydowało się jednak na zupełnie inną drogę, czego efektem był Przebudzenie Mocy i historia Rey. Teraz jeden z kluczowych elementów tamtej koncepcji niespodziewanie wraca do kanonu.

Zwiastun Maul: Shadow Lord pokazuje pierwsze lata istnienia Imperium i rosnącą potęgę Maula. Szczególną uwagę fanów przyciągnęła nowa bohaterka, Twi’leka o imieniu Devon Izara. Oficjalne materiały ujawniły, że jej relacja z Maulem jest znacznie bardziej złożona, niż sugerował sam trailer.

W praktyce oznacza to, że Devon pełni rolę uczennicy i protegowanej Maula. To natychmiast przywołuje skojarzenia z Darth Talon, postacią znaną z Legend, która według pierwotnych planów Lucasa miała być kluczową antagonistką Epizodu VII. W jego wizji Maul pełnił funkcję odpowiednika Imperatora, natomiast Talon była jego prawą ręką i bezpośrednim zagrożeniem dla nowych bohaterów, w tym potomka Hana Solo i Lei Organy.

GramTV przedstawia:

Choć Devon Izara wyraźnie różni się od Darth Talon charakterem, bo jest mniej oddana ciemnej stronie Mocy, podobieństwa są uderzające. Obie są Twi’lekami, szkolonymi są przez Maula i mają związek z jego władzą nad przestępczym światem galaktyki. Wiele wskazuje na to, że Devon jest kanoniczną, bardziej przystępną wersją idei, którą Lucas chciał zrealizować kilkanaście lat temu.

Dla marki to ważny sygnał. Gwiezdne wojny od pewnego czasu próbują budować nową oś narracyjną obok historii Rey. The Mandalorian rozrósł się do osobnej gałęzi uniwersum, a Maul: Shadow Lord sugeruje, że Lucasfilm chce uczynić z Dartha Maula jedną z centralnych postaci nowej ery Gwiezdnych wojen. Trudno bowiem wyobrazić sobie wprowadzenie uczennicy tylko po to, by szybko usunąć mistrza ze sceny.

Za tym kierunkiem stoi Dave Filoni, nowy szef Lucasfilm i twórca serialu Maul: Shadow Lord. Filoni od lat słynie z sięgania po elementy Legend i wprowadzania ich do kanonu w zmienionej formie. To on przywrócił Thrawna w Star Wars: Rebelinaci i rozbudował mitologię Mandalorian wraz z Czarnym Mieczem.

Przypomnijmy, że serial Star Wars: Maul - Shadow Lord zadebiutuje na Disney+ już 6 kwietnia z dwoma pierwszymi odcinkami.

Komentarze
2
koNraDM4
Gramowicz
Dzisiaj 21:01
wolff01 napisał:

A ja dalej nie czaje dlaczego gość którego przecięli na pół ma się w najlepsze... obojętnie czy to "wizja" Lucasa czy Filoniego...

To obejrzyj wojny klonów

wolff01
Gramowicz
Dzisiaj 19:36

A ja dalej nie czaje dlaczego gość którego przecięli na pół ma się w najlepsze... obojętnie czy to "wizja" Lucasa czy Filoniego...