Gracze biorą darmówki z Epica, ale i tak wracają na Steama

Maciej Petryszyn
2026/04/16 21:00
1
0

Od kilku lat Epic Games próbuje podkopać pozycję Valve jako głównego gracza na rynku sprzedaży gier. Próby te trudno jednak uznać za szczególnie skuteczne.

To o tyle ciekawe, że imperium Tima Sweeneya od lat stara się przyciągnąć ludzi darmowymi hitami. Nierzadko takimi z najwyższej półki.

Gracze biorą darmówki z Epica, ale i tak wracają na Steama

Po darmówki na Epic Games Store, a potem hyc – powrót na Steama

Z garścią ciekawych informacji na temat darmówek przychodzi Los Angeles Times. Dziennik ten nieoficjalnie cytuje dwóch byłych pracowników Epica, którzy potwierdzają, że i owszem – gracze kochają EGS za darmowe produkcje. Kłopot jednak w tym, że po ich odebraniu i tak wracają oni na Steama, by tam kupować i grać w gry. W efekcie przepaść dzieląca oba launchery jak była ogromna, tak ogromna pozostaje. I trudno tutaj mówić o jakimkolwiek realnym nawiązaniu rywalizacji.

Dość powiedzieć, że Epic ogłosił jakiś czas temu, że w ubiegłym roku EGS miało średnio 78 milionów użytkowników miesięcznie. Dla porównania Steam w analogicznym okresie niemal podwoił ten wynik, osiągając około 140-145 milionów. Jednocześnie w ubiegłym roku firma Sweeneya zarobiła na grach spoza swojego portfolio 400 milionów dolarów. Liz Markman, dyrektor ds. globalnej komunikacji w Epic, przyznała w rozmowie z LA Times, iż był to wynik “niższy niż początkowe oczekiwania firmy dotyczące wzrostu”.

GramTV przedstawia:

Jednym z większych zarzutów czynionych względem Epica jest przemożne dążenie do robienia wszystkiego w pośpiechu. Podobnie miało być z aplikacją mobilną, którą gigant z Karoliny Północnej od dawna stara się zespolić ze swoim sklepem na PC. Według doniesień wydano miliony dolarów, by w zaledwie 7 miesięcy wypuścić rzeczoną aplikację i zmieścić się jeszcze w 2024 roku. Starania te i związane z nimi ambicje nie znalazły jednak jak dotychczas uznania w oczach ekspertów.

Wygląda więc na to, że starania Epica związane z płaceniem ogromnych sum za rozdawane potem gry nie znajdują uznania nawet w oczach byłych pracowników. Pytanie tylko, jak długo jeszcze to rozdawnictwo może trwać? Szczególnie że dopiero co z konieczności dokonano ogromnej redukcji etatów, a na dodatek pojawili się nawet eksperci wieszczący upadek Epic Games. Cóż, może skorzysta na tym Disney?

Komentarze
1
dariuszp
Gramowicz
17/04/2026 02:49

Mam dwa sklepy. Jeden jest dobry a drugi oferuje darmowy telewizor. 

Idę, biorę telewizor i dalej korzystam z dobrego sklepu. Proste.

Dodam że Amazon też się zorientował że rzucając pieniądze na prezenty nie da się konkurować. Nawet to że mają Twitch im nie pomogło. 

Robili wszystko oprócz tego co powinni robić czyli uczynienie sklepu i platformy lepsza.