Czyżby miały powrócić złote czasy piractwa internetowego?
Decyzja Sony o rezygnacji z fizycznych wydań nowych gier na PlayStation od stycznia 2028 roku wywołała ogromne poruszenie wśród wszystkich graczy. Z tego powodu część użytkowników PS5 zaczęła interesować się sposobami obchodzenia zabezpieczeń konsoli. Według doniesień liczba wyszukiwań hasła „PS5 jailbreak” wzrosła w ciągu doby od ogłoszenia o około 20 procent.
PlayStation 5Foto: Ken Howard
Użytkownicy PlayStation 5 coraz częściej interesują się piractwem po ogłoszeniu Sony
Jailbreak konsoli oznacza przełamanie ograniczeń narzuconych przez producenta. W praktyce może to prowadzić do uruchamiania nieautoryzowanego oprogramowania, aplikacji homebrew, kopii zapasowych gier, emulatorów, menedżerów plików oraz rozszerzonych funkcji multimedialnych. Jednocześnie taka modyfikacja bardzo łatwo otwiera drogę do piractwa, czyli nielegalnego pobierania i uruchamiania gier bez zgody wydawców.
Temat jailbreaka PS5 zaczął nabierać rozpędu już na początku 2026 roku, kiedy pojawiły się informacje o metodzie wykorzystującej fizyczny egzemplarz jednej ze starszych gier ze świata Gwiezdnych wojen. Sytuacja była o tyle ironiczna, że właśnie nośnik fizyczny miał stać się jednym z elementów potrzebnych do obejścia zabezpieczeń konsoli w czasie, gdy Sony coraz mocniej zmierza w stronę pełnej cyfryzacji.
Od tamtej pory scena związana z modyfikowaniem PS5 wyraźnie urosła. Największe możliwości mają posiadać przede wszystkim konsole działające na starszych wersjach oprogramowania systemu. Użytkownicy takich urządzeń eksperymentują już nie tylko z grami z obecnej generacji, lecz także z retroprodukcjami, narzędziami do zarządzania plikami i dodatkowymi funkcjami odtwarzania multimediów.
Największy wybuch zainteresowania nastąpił jednak po zapowiedzi końca fizycznych wydań nowych gier na PlayStation. Sony potwierdziło, że od 2028 roku nowe produkcje będą dystrybuowane cyfrowo, między innymi przez PlayStation Store oraz wybrane sklepy cyfrowe. Firma tłumaczy tę decyzję rosnącą przewagą sprzedaży cyfrowej.
GramTV przedstawia:
Część społeczności deklaruje, że nie chce dalej wspierać produktów Sony, a inni otwarcie przyznają, że decyzja firmy skłoniła ich do zainteresowania się piractwem. Pod popularnymi materiałami wideo dotyczącymi jailbreaka PS5 pojawiło się wiele nowych komentarzy sugerujących, że użytkownicy trafili tam właśnie po ostatnich komunikatach PlayStation.
Widać to także w społecznościach skupionych wokół modyfikowania konsol. Subreddit poświęcony jailbreakowi PS5 miał od końca maja zyskać około 10 tysięcy dodatkowych odwiedzających tygodniowo. Wzrosły również ceny wspomnianej gry Star Wars, która według doniesień jest wykorzystywana w jednej z metod. Na początku roku jej egzemplarze miały kosztować średnio około 250 dolarów, a obecnie ceny na aukcjach sięgają od 300 do 400 dolarów.
Na nastroje graczy wpływa nie tylko przyszłość fizycznych wydań. Sony zapowiedziało również stopniowe zamykanie sklepów cyfrowych na PlayStation 3 i PlayStation Vita. Proces ma rozpocząć się w wybranych krajach w sierpniu 2026 roku, a globalne wygaszenie sklepów zaplanowano na lipiec 2027 roku. Użytkownicy mają zachować dostęp do wcześniej kupionych treści przez bliżej nieokreślony czas, ale nie uspokaja to osób obawiających się o długoterminową dostępność starszych gier.
Tak naprawdę co najbardziej działa na niekorzyść producentów konsol to architektura. Którą zmienili na korzyść deweloperów.
Konsole był dedykowane graniu. A co za tym idzie można było stosować rozwiązania które był robione specyficznie pod gry wideo. A firmy robiące gry mogły skupić się na jednej konfiguracji. Dlatego bywało że jak wychodziła konsola to imponowała w porównaniu do PC. Miałeś tani sprzęt który był lepszy niż przeciętny PC. Bo był specyficznie pod gry plus cena konsoli była uwalana i firma rekompensowała sobie pobierając 30% z każdej sprzedanej gry.
To rodziło problem dla Sony za czasów PS3 bo dużo firm zaczęło kupować PS3 i robić z nich np. render farmy bo sprzęt był sprzedawany poniżej kosztów i dało się na nim zainstalować Linuksa. Dlatego właśnie nie możesz mieć już własnego OS-a na konsoli. No i łatwiej walczyć z piractwem jeżeli nie możesz czegoś instalować od tak na konsoli.
Dzisiaj konsola to po prostu słaby PC a jeżeli w wypadku PS6 sprzedadzą sprzęt bez straty to naprawdę jest to po prostu gorszy PC bo z poważnymi ograniczeniami i zostaje tylko jeden plus - jedna konfiguracja. I po pierwsze jedyne co może zmusić kogoś do zakupu tego gorszego PC to ex-y w które naprawdę warto zagrać (co będzie trudne bo niby Sony znowu idzie na całego w live service) a drugie to DRM.
Dzisiaj da się grać na PC w gry z konsol ale jest to robione poprzez emulację. Ale realny problem to fakt że api w systemach konsol nie jest udokumentowane tak jak directx na Windows. Gdyby ta informacja wyciekła to jesteś w stanie złamać konsole i zrobić coś na wzór Protona który pozwala na uruchamianie gier z Windows na Linux.
Druga rzecz to klucze. Tutaj najczęściej pomagają błędy w firmware. To pozwala odszyfrować pliki gry by móc je udostępnić.
Sprawa nie jest prosta ale z drugiej strony jak już się uda to Sony będzie miało problem. Dodać do tego ich skopany model biznesowy, brak przystępności cenowej itp. I tak naprawdę mogą sobie poradzić na rynku ale tylko dlatego że Microsoft wykazuje swoją zwykłą niekompetencję i nie byli gotowi na potknięcie Sony tak jak Sony wykorzystało ich potknięcie lata temu.