Błyskawiczna premiera Supergirl na streamingu. Film ma już wyznaczona datę premiery na VOD

Radosław Krajewski
2026/07/07 11:30
4
0

DC Studios próbuje ratować swój film szybką premierą na streamingu.

Supergirl zadebiutowała w kinach 26 czerwca, ale wiele wskazuje na to, że widzowie nie będą musieli długo czekać na możliwość obejrzenia filmu w domu. Według nowych plotek najnowsza produkcja DCU ma trafić na platformy cyfrowe już 28 lipca. Oznaczałoby to zaledwie 32 dni między premierą kinową a debiutem w dystrybucji domowej.

Supergirl

Supergirl - po miesiącu od premiery film trafi na VOD?

Jeżeli doniesienia się potwierdzą, Supergirl ustanowiłaby nowy rekord wśród filmów DC pod względem tempa przejścia z kin na VOD. Dotychczas pod tym względem wyróżniał się Superman z 2025 roku, który pojawił się cyfrowo 35 dni po kinowej premierze. Na ten moment James Gunn nie odniósł się jednak publicznie do plotek dotyczących daty premiery Supergirl w domu, dlatego informację należy traktować jako nieoficjalną.

Tak szybka decyzja Warner Bros. nie byłaby szczególnie zaskakująca, biorąc pod uwagę wyniki filmu. Supergirl była dopiero drugim kinowym rozdziałem nowego DCU rozwijanego pod nadzorem Jamesa Gunna, ale produkcja nie zaliczyła startu, na jaki liczyła wytwórnia. Film musiał mierzyć się z chłodnym przyjęciem części recenzentów oraz wyjątkowo mocną konkurencją. Już w weekend otwarcia Supergirl nie zdołała wskoczyć na pierwsze miejsce amerykańskiego box office’u, ustępując Toy Story 5, które znajdowało się wtedy w drugim tygodniu wyświetlania.

Wynik otwarcia również trudno uznać za sukces. Supergirl zarobiła w pierwszy weekend 37,1 mln dolarów na rynku krajowym. Sytuacja nie poprawiła się tydzień później, gdyż na ekrany trafiło bardzo dobrze oceniane Minionki i straszydła, a film DC zaliczył dotkliwy spadek wpływów. Drugi weekend przyniósł jedynie 9,6 mln dolarów, co oznaczało aż 74 procent mniej względem debiutu.

GramTV przedstawia:

W takim układzie Supergirl dołącza do grona kosztownych widowisk 2026 roku, które nie spełniły oczekiwań przy kasach. W podobnym kontekście wymieniane są także Mandalorian i Grogu oraz Władców Wszechświata. Przy obecnej dynamice sprzedaży biletów trudno zakładać, że film DC zdoła odrobić budżet produkcyjny i koszty promocji wyłącznie dzięki kinom. Szybszy debiut cyfrowy może więc być dla Warner Bros. sposobem na dodatkową monetyzację tytułu, zanim zainteresowanie wokół niego całkowicie wygaśnie.

Nie można jednak wykluczyć, że za przyspieszonym ruchem stoi także strategia związana z kolejnymi projektami DCU. Podobny schemat zastosowano przy Supermanie, którego szybka premiera cyfrowa została powiązana z nadchodzącym wówczas drugim sezonem Peacemakera. James Gunn tłumaczył wtedy, że zależało mu na tym, aby widzowie, którzy nie zdążyli pójść do kina, mogli nadrobić film przed startem serialu.

W przypadku Supergirl sytuacja jest podobna, choć okoliczności finansowe są znacznie mniej korzystne. 16 sierpnia na HBO Max zadebiutuje Lanterns, czyli kolejny serial osadzony w nowym uniwersum DC. Gdyby Supergirl rzeczywiście trafiła do cyfrowej dystrybucji 28 lipca, fani mieliby nieco ponad dwa tygodnie na nadrobienie filmu przed premierą następnej produkcji z tego świata.

Komentarze
4
koNraDM4
Gramowicz
07/07/2026 16:32
dariuszp napisał:

Tyle że o ile ludzie nie pójdą do kina na tzw "hate watching" tak zaraz zobaczysz całą masę "reakcji" na Youtube i informacje że film ma trochę widzów bo co niektórzy będą chcieli wiedzieć czy naprawdę jest taki zły. 

Już nie pamiętam który film miał kiepski wynik w BO ale lepiej sobie poradził w Streamingu. Albo Eternals albo jakaś inna klapa. 

To akurat nic nowego, w czasach kiedy jeszcze mało kto mógł marzyć o własnym PC, a internet dopiero raczkował komercyjnie powstało trochę filmów, które w kinach sobie nie poradziły ale zyskały drugą młodość i zostały docenione jako produkcje na VHS.

Nie wszystkie były złe, czasem marketing albo mało lotna tematyka nie ściągnęły widzów do kin, a po czasie dzięki wypożyczalniom wyrastały na legendy.

wolff01
Gramowicz
07/07/2026 14:18
dariuszp napisał:

Tyle że o ile ludzie nie pójdą do kina na tzw "hate watching" tak zaraz zobaczysz całą masę "reakcji" na Youtube i informacje że film ma trochę widzów bo co niektórzy będą chcieli wiedzieć czy naprawdę jest taki zły. 

Niech się cieszą ze chociaż na kimś zarobią. Np. streamerzy którzy to oglądają przynajmniej są rzetelni bo wyznają zasadę "ocenię jak zobaczę", nawet żeby skrytykować. W przeciwieństwie do wielu aktywistów którzy tylko "bronią" filmu w social mediach. Reszta to randomy którzy nie śledzą wogóle czym ten film miał być - sporo jest opinii matek/ocjów którzy brali córki na film żeby pokazać im "fajną superbohaterkę" a dostają ponurą, zapijaczoną/imprezową egoistkę i wątki o handlu żywym towarem... 

Już nie pamiętam który film miał kiepski wynik w BO ale lepiej sobie poradził w Streamingu. Albo Eternals albo jakaś inna klapa. 

Nie, Eternals było super klapą. Generalnie jako że wytwórnie lubią ukrywać pełne koszta/swoje porażki nigdy nie dowiemy się jaką coś miało widownię. Z kinami chociaż znasz końcowy wynik (choć nie wiadomo ile dane studio faktycznie zarobiło, bo lubią np. ukrywać koszta marketingu).

dariuszp
Gramowicz
07/07/2026 14:06
wolff01 napisał:

Jak ktoś przez 3-4 tygodnie "nie zdążył" do kina to albo mu na filmie nie zależało albo film jest tak popularny, że bilety schodzą nawet długo po premierze i lepiej poczekać na lepsze miejsca. Jak myślicie, która opcja to Supergirl?

Tyle że o ile ludzie nie pójdą do kina na tzw "hate watching" tak zaraz zobaczysz całą masę "reakcji" na Youtube i informacje że film ma trochę widzów bo co niektórzy będą chcieli wiedzieć czy naprawdę jest taki zły. 

Już nie pamiętam który film miał kiepski wynik w BO ale lepiej sobie poradził w Streamingu. Albo Eternals albo jakaś inna klapa. 




Trwa Wczytywanie