Denzel Washington miał zagrać Hannibala. Netflix najpewniej pogrzebał wielkie widowisko za 200 milionów dolarów

Radosław Krajewski
2026/07/06 10:10
0
0

Głośna produkcja jednak nie powstanie?

Wygląda na to, że jeden z najbardziej ambitnych projektów Netflixa nie doczeka się realizacji. Historyczne widowisko o Hannibalu, które miał wyreżyserować Antoine Fuqua, a główną rolę miał zagrać Denzel Washington, zostało najpierw wstrzymane, a teraz mówi się już o jego faktycznym końcu.

Gladiator 2 – Denzel Washington
Gladiator 2 – Denzel Washington

Hannibal – Netflix miał zrezygnować z produkcji

Jeszcze niedawno film zapowiadał się na jedną z największych produkcji platformy. Zdjęcia miały ruszyć latem we Włoszech, a całość miała opowiedzieć o kampaniach Hannibala Barkasa przeciwko Rzymowi podczas drugiej wojny punickiej, trwającej od 218 do 201 roku p.n.e. Dla Fuqui i Washingtona byłaby to już szósta współpraca po takich filmach, jak Dzień próby czy seria Bez litości.

Problemem okazały się jednak pieniądze. Budżet widowiska miał przekroczyć 200 milionów dolarów, przez co Netflix zdecydował się zatrzymać preprodukcję. Teraz operator Robert Richardson, który był zaangażowany w projekt, przekazał w rozmowie z The Playlist, że film jest już w praktyce martwy. To oznacza, że platforma najpewniej zrezygnowała z realizacji historycznego eposu, przynajmniej w obecnym kształcie.

GramTV przedstawia:

Na papierze projekt wyglądał wyjątkowo mocno. Scenariusz przygotował John Logan, autor mający w dorobku między innymi Gladiatora, Aviatora, Sweeney Todda i Skyfall. Za zdjęcia odpowiadać miał wspomniany Robert Richardson, a według nieoficjalnych doniesień muzyką mógł zająć się Hans Zimmer. Netflix miał więc w rękach potencjalnie prestiżowe widowisko z gwiazdorską obsadą i twórcami z najwyższej półki, ale skala przedsięwzięcia najwyraźniej stała się zbyt kosztowna.

Decyzja jest o tyle ciekawa, że Antoine Fuqua ma za sobą ogromny sukces komercyjny. Jego Michael, biografia Michaela Jacksona, jest obecnie jednym z największych kinowych hitów 2026 roku. Film zarobił już ponad 980 milionów dolarów na całym świecie i może wkrótce przekroczyć granicę miliarda. Przy takim wyniku Fuqua pozostaje jednym z najgorętszych nazwisk w Hollywood, nawet jeśli jego Hannibal nie dojdzie do skutku.

Nie brakuje też spekulacji, czym reżyser zajmie się dalej. Lionsgate ma podobno przyspieszać prace nad kontynuacją Michaela, która mogłaby wejść na plan pod koniec 2026 roku. Teoretycznie możliwy pozostaje również powrót Fuqui i Washingtona do serii Bez litości, która w porównaniu z historycznym eposem byłaby znacznie tańszym przedsięwzięciem.

Komentarze
0



Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!