Supergirl z fatalnym startem w kinach. Film zarobił o wiele mniej niż prognozowano

Radosław Krajewski
2026/06/28 18:20
0
0

Nie wygląda to za dobrze dla nowego filmu z uniwersum DC.

Nowe filmowe uniwersum DC miało nabierać rozpędu wraz z premierą Supermana, ale najnowsza produkcja Warner Bros. i DC Studios nie wystartowała tak, jak przewidywano. Supergirl zadebiutowała w amerykańskich kinach z wynikiem 38 milionów dolarów. Globalnie film zarobił na otwarcie 68 milionów dolarów.

Supergirl

Supergirl – kiepski start nowego filmu DC w kinach

To rezultat wyraźnie poniżej oczekiwań, gdyż przed premierowym weekendem zakładano, że produkcja może otworzyć się w Ameryce na poziomie 50-55 milionów dolarów. Już taki wynik uznawano za dość zachowawczy, zwłaszcza przy tak dużej marce i widowisku przygotowanym z myślą o sezonie letnich blockbusterów. Tymczasem start okazał się jeszcze słabszy, co może być dla studia poważnym sygnałem ostrzegawczym. Wynik otwarcia Supergirl jest gorszy od takich kinowych porażek ostatnich lat, jak Morbius (39 mln dolarów), czy Marvels (46,1 mln dolarów).

Problemem nie jest wyłącznie samo otwarcie, ale również potencjalne długie nogi filmu w kinach. Supergirl mierzy się z mocną konkurencją w jednym z najgorętszych okresów roku, a do tego nie pomaga jej mieszany odbiór. Według podanych danych produkcja ma 56 procent pozytywnych recenzji w serwisie Rotten Tomatoes, natomiast widzowie ocenili ją w ankietach CinemaScore na B-. To oznacza, że film może mieć trudność z utrzymaniem zainteresowania w kolejnych tygodniach.

Stawka jest wysoka, ponieważ budżet Supergirl wyniósł 170 milionów dolarów, nie wliczając w to kosztów ogromnej kampanii marketingowej. Przy takiej skali produkcji film musiałby zarobić około 400 milionów dolarów, aby wyjść na zero i to bez wliczania w to zwrotu za koszty promocji. Wynika to między innymi z faktu, że kina zatrzymują dla siebie znaczącą część wpływów ze sprzedaży biletów.

GramTV przedstawia:

Premiera Supergirl odbyła się rok po Supermanie, który był pierwszym dużym krokiem w kierunku nowego DC Universe budowanego pod nadzorem Jamesa Gunna i Petera Safrana. Tamten film, z Davidem Corenswetem w roli Człowieka ze Stali, wystartował znacznie lepiej. Na otwarcie zarobił 125 milionów dolarów, a ostatecznie zakończył kinowy bieg z wynikiem 618 milionów dolarów. W czasach, gdy kino superbohaterskie nie jest już tak pewnym gwarantem sukcesu jak jeszcze kilka lat temu, był to solidny rezultat.

Nie bez znaczenia pozostaje również sama rozpoznawalność bohaterki. Superman jest jedną z największych ikon popkultury, natomiast Kara Zor-El nie ma podobnego statusu wśród masowej widowni. Wyniki Supergirl mogą więc wpłynąć na dalsze decyzje Warner Bros. i DC Studios. Studio będzie musiało ocenić, czy mniej oczywiste postacie zasługują na wysokobudżetowe kinowe widowiska, czy lepiej oprzeć przyszłość uniwersum przede wszystkim na najbardziej znanych bohaterach.

W głównej roli występuje Milly Alcock, która wciela się w Karę Zor-El, znaną jako Supergirl. Bohaterka przemierza kosmos razem ze swoim psem Krypto, a jej podróż zmienia się, gdy spotyka obcą dziewczynę o imieniu Ruthye. To właśnie ona wciąga ją w wyprawę, w której splatają się zemsta oraz poszukiwanie sprawiedliwości. Za reżyserię odpowiada Craig Gillespie, twórca znany z filmów Jestem najlepsza. Ja, Tonya oraz Cruella. Scenariusz napisała Ana Nogueira, wcześniej związana między innymi z serialem Pamiętniki wampirów.

Kolejnym filmem w planach DC jest Clayface, którego premierę zaplanowano na październik. Produkcja ma być znacznie skromniejsza, ponieważ jej budżet wynosi około 40 milionów dolarów. Później, w 2027 roku, na ekrany trafi Superman: Man of Tomorrow. W filmie powrócą David Corenswet jako Clark Kent oraz Nicholas Hoult jako Lex Luthor. Tym razem dawni przeciwnicy mają połączyć siły przeciwko większemu zagrożeniu.

Komentarze
0



Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!