BioShock 4 wciąż pozostaje jedną z najbardziej tajemniczych dużych produkcji branży. Gra została oficjalnie zapowiedziana już w 2019 roku, ale po niemal dekadzie prac nadal nie doczekała się konkretnej prezentacji ani daty premiery. Teraz głos w sprawie zabrał CEO Take-Two Strauss Zelnick, który otwarcie przyznał, że rozwój projektu był ogromnym rozczarowaniem.
BioShock 4 – lata problemów i kosztownych zmian
W rozmowie ze Stephenem Totilo z Game File szef Take-Two przyznał, że nie był zaskoczony opóźnieniami dotyczącymi BioShock 4, jednak czuł „głębokie rozczarowanie” kierunkiem, w jakim przez lata rozwijał się projekt. Według Zelnicka studio Cloud Chamber miało stracić mnóstwo czasu i pieniędzy na pomysły, które ostatecznie okazały się ślepymi uliczkami. CEO Take-Two stwierdził, że podobne sytuacje są częścią branży rozrywkowej, szczególnie przy dużych produkcjach AAA. W jego opinii często dopiero po wielu latach prac okazuje się, które kreatywne rozwiązania rzeczywiście działają, a które wymagają całkowitego porzucenia. Problem w tym, że taki proces potrafi generować gigantyczne koszty.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!