Po latach oczekiwań Avatar: Ogień i popioły w końcu trafił do kin. Trzecia odsłona sagi Jamesa Camerona debiutowała w atmosferze ogromnych oczekiwań, którym nie zaszkodziły nawet mieszane recenzje. Wręcz przeciwnie – pierwszy weekend wyraźnie pokazał, że marka Avatar wciąż elektryzuje widzów na całym świecie. Czy Cameron po raz kolejny udowodnił, że zasługuje na miano „Króla Świata”, którym określił się, odbierając Oscara za Titanica? Wszystko na to wskazuje.
Avatar 3 z rewelacyjnym wynikiem otwarcia
Film otworzył się globalnie z wynikiem 345 mln dolarów, co jest drugim największym weekendem otwarcia w historii Jamesa Camerona, ustępując jedynie Avatarowi: Istocie wody (441,7 mln). W Ameryce Północnej produkcja zarobiła 88 mln dolarów, ponownie zajmując drugie miejsce w dorobku reżysera – za Istotą wody (134,1 mln). To wyraźny sygnał, że mimo długiego metrażu widzowie masowo ruszyli do kin.