Varanasi – reżyser S.S. Rajamouli o swoim najambitniejszym projekcie science fiction
Główną rolę w filmie gra Mahesh Babu, wcielający się jednocześnie w postać bohatera Rudhry oraz boga Ramy. Partnerują mu Priyanka Chopra Jonas jako Mandakini oraz Prithviraj Sukumaran, który występuje w roli antagonisty o imieniu Kumbha. Historia rozciąga się na tysiące lat i kilka kontynentów, od Indii przez Afrykę aż po Antarktydę, łącząc duchowość z futurystyczną wizją zagrożonego świata.
Rajamouli przyznaje, że choć współpracował z największymi gwiazdami indyjskiego kina, Mahesh Babu zaskoczył go swoją etyką pracy i dyscypliną na planie. Aktor znany jest z tego, że całkowicie odcina się od telefonu podczas zdjęć, koncentrując się wyłącznie na pracy i obserwowaniu zespołu. Reżyser podkreśla, że taka postawa zrobiła na nim ogromne wrażenie i wpłynęła nawet na jego własne podejście do życia prywatnego.
Jako aktor niewiele mnie zaskoczył, bo od dawna oglądałem jego filmy i wiedziałem, na co go stać. Zaskoczyła mnie natomiast jego etyka pracy.
Przychodzi do biura bez telefonu. Zostawia go w samochodzie i dopiero wtedy wchodzi do środka. Na planie nigdy nie widziałem, żeby miał telefon przy sobie. Dopiero gdy wraca do auta, znowu po niego sięga.
Film ma być również ważnym momentem w karierze Rajamoulego ze względu na bezpośrednie sięgnięcie po motywy z eposu Ramajana. Reżyser podkreśla, że po raz pierwszy w tak otwarty sposób adaptuje fragment tej historii, co wiąże się z ogromną odpowiedzialnością wobec widzów i własnych ambicji.
Od lat słyszałem, że powinienem zrobić Ramajanę albo Mahabharatę w prawdziwym znaczeniu tych opowieści. Wiedziałem, że kiedyś się na to odważę. Spełnienie cudzych oczekiwań i przede wszystkim własnych jest największym wyzwaniem mojego życia.
Ważnym elementem produkcji jest również odtworzenie tytułowego miasta na planie zdjęciowym. Scenograf Mohan Bingi wykonał tysiące zdjęć i nagrań 360 stopni w świętym mieście, aby jak najwierniej oddać jego chaotyczne, a jednocześnie harmonijne piękno. Rajamouli podkreśla, że zależało mu na natychmiastowym rozpoznaniu miejsca, bez konieczności tłumaczenia widzom, gdzie toczy się akcja.
Varanasi jest pełne chaosu, kolorów i braku symetrii, a mimo to jako całość ma w sobie niezwykłe piękno. Każdy element osobno wydaje się nie pasować do reszty, ale razem wszystko nabiera sensu.
GramTV przedstawia:
Produkcja imponuje także rozmachem plenerów. Zdjęcia realizowano między innymi w Afryce, gdzie ekipa pracowała w bezpośrednim otoczeniu dzikich zwierząt. Zarówno Mahesh Babu, jak i Priyanka Chopra Jonas podkreślają, że był to jeden z najbardziej wyjątkowych etapów pracy nad filmem.
Pierwszy dzień zdjęć w Afryce, pośrodku Maasai Mara, w otoczeniu zwierząt, to coś, czego nigdy nie zapomnę.
Nie sądzę, by wielu ludzi miało dostęp do zwierząt w taki sposób jak my podczas tego filmu. To było doświadczenie jedyne w swoim rodzaju.
Dla Rajamoulego Varanasi nie jest kontynuacją sukcesu RRR, lecz zupełnie nowym początkiem. Reżyser podkreśla, że do każdego projektu podchodzi tak, jakby był jego pierwszym filmem, starając się zostawić za sobą presję nagród i globalnego rozgłosu.
Naprawdę wierzę, że po sukcesie trzeba wszystko zostawić za sobą i zacząć od zera. Każdy film musi być najlepszym, jaki mogę w danym momencie zrobić.
Jeśli te zapowiedzi dotyczące epickości i skali widowiska znajdą odzwierciedlenie na ekranie, Varanasi może stać się jednym z najważniejszych wydarzeń kinowych 2027 roku. Nie tylko dla widzów w Indiach, ale także dla globalnej publiczności, która coraz chętniej sięga po hinduskie produkcje.
Nareszcie hinduskie kino rozrywkowe wyszlo z pulapki zaliczania wszytkich ich produkcji do tzw. Bollywood.Ciesze sie,ze w koncu ludzie dzieki ich filmom zrozumieja np. przekaz filmu Slumdog.Milioner z ulicy.Bo jakos w Polsce nie zauwazylem,aby ktokolwiek pisal o tym,ze ten film jest popkulturowa forma przeprosin rezysera za to jak skrzywili mentalnosc spoleczenstwa i zniszczyli wielotysieczna kulture tego wlasciwie panstwa-subkontynentu...