Jeden z najdroższych polskich filmów ostatnich lat został zlekceważony przez widzów

Jakub Piwoński
2026/02/05 13:10
1
0

Wyniki finansowe filmu Chopin. Chopin! nie napawają optymizmem. A oczekiwania były ogromne.

Wraca temat jednej z najbardziej ambitnych, ale też najbardziej problematycznych polskich superprodukcji ostatnich lat. Chopin. Chopin! miał być kinowym wydarzeniem – film otwierał Festiwal Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni, a jego twórcy nie szczędzili środków ani na realizację, ani na promocję. Szybko zrobiło się o nim głośno, jednak nie wszyscy widzowie zainteresowali się ani rozmachem widowiska, ani samą postacią, której historię opowiada.

Chopin, Chopin!
Chopin, Chopin!

Chopin, Chopin! okazał się finansową klapą

Jakiś czas temu na jaw wyszły przykre dane finansowe. Film, który kosztował około 70 mln złotych, w polskich kinach zarobił zaledwie około 9 mln zł. Obejrzało go niespełna 450 tysięcy widzów, co przy tak ogromnym budżecie oznacza dotkliwą porażkę. Jeden z ekspertów rynku filmowego podsumował ten wynik brutalnie: klapa to mało powiedziane, to katastrofa.

A skala produkcji była imponująca. Zdjęcia trwały cztery miesiące, na planie pojawiło się 260 aktorów i epizodystów oraz ponad 5 tysięcy statystów. Wykorzystano setki kostiumów, rekwizyty i historyczne pojazdy, a część zdjęć powstała za granicą – m.in. w Bordeaux i na Majorce. Film kręcono także w wielu regionach Polski, w tym na Dolnym Śląsku i na Śląsku.

GramTV przedstawia:

Chopin. Chopin! to druga najdroższa polska produkcja po 1989 roku, ustępująca jedynie Quo Vadis. W przeciwieństwie do tamtego tytułu nie przyciągnął jednak masowej publiczności. Warto dodać, że film od samego początku zbierał mieszane recenzje.

Przypomnijmy, że Chopin. Chopin! to opowieść o życiu i twórczości Fryderyka Chopina, skupiająca się na jego karierze artystycznej i burzliwych losach osobistych. Film łączy historyczne rekonstrukcje z widowiskowymi scenami koncertów i podróży kompozytora po Europie. W głównej roli wystąpił Eryk Kulm.

Komentarze
1
Grze
Gramowicz
Dzisiaj 13:14

Kto za to płaci? Pan, pani, społeczeństwo.

Ot, co...