Szef Take-Two Interactive ujawnia kulisy decyzji, która zmieniła serię.
Seria Borderlands mogła wyglądać zupełnie inaczej, gdyby nie decyzja o last-minute zmianie stylu graficznego. Jak ujawnił szef Take-Two Interactive Strauss Zelnick, rewolucja wizualna kosztowała firmę około 50 milionów dolarów.
Borderlands 4
Borderlands – „To było szalone” – kulisy decyzji
Zelnick przyznał w wywiadzie, że zmiana była jednym z najbardziej ryzykownych ruchów w historii projektu. Gra była już blisko ukończenia, gdy zapadła decyzja o całkowitym przebudowaniu oprawy graficznej. Pierwotnie projekt miał przypominać inne mroczne strzelanki ery Xbox 360, jednak uznano, że nie wyróżnia się wystarczająco na tle konkurencji.
Po decyzji o przebudowie gra otrzymała charakterystyczny styl cel-shading, który stał się znakiem rozpoznawczym całej serii Borderlands. Zmiana nie tylko zwiększyła koszty produkcji, ale też opóźniła premierę o ponad rok. Mimo to, jak podkreśla Zelnick, bez tej decyzji marka mogłaby nigdy nie osiągnąć sukcesu.
Zagłębiłem się w temat i dokładnie się z tym zapoznałem. W końcu poparłem tę decyzję. I tak powstał tytuł „Borderlands”. Gdybyśmy tego nie zrobili, „Borderlands” nie odniosłoby sukcesu. A była to decyzja nieoczywista. I mogę was niemal zapewnić, że nikt inny w branży by tego nie zrobił.
GramTV przedstawia:
Według szefa Take-Two wielu wydawców nie zdecydowałoby się na tak kosztowną ingerencję na końcowym etapie produkcji. W tym przypadku jednak ryzyko okazało się kluczowe dla stworzenia jednej z najbardziej rozpoznawalnych serii looter shooterów.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!