Twórcy dopieszczali wygląd kultowego bohatera latami. Zmęczenie wypisane na jego twarzy miało być wyraźne.
Jakiś czas temu jasne stało się to, o czym spekulowano od dawna. Leon S. Kennedy wystąpił w zwiastunie Resident Evil Requiem z grudnia 2025 roku i natychmiast rozpalił internet. Wiemy już, że na tym bohaterze będą spoczywać wszystkie segmenty akcji, których nie uniosłaby Grace. Dziś jednak zwrócimy uwagę nie tyle na to co robi Leon, ale jak się prezentuje, zwłaszcza w kontekście upływu lat.
Resident Evil Requiem
Leon w Resident Evil Requiem miał się przede wszystkim podobać
Fani zgodnie uznali, że bohater „zestarzał się jak dobre wino”, a teraz wiemy, że nie był to przypadek. Reżyser gry, Koshi Nakanishi, zdradził w rozmowie z Automaton, jak wiele uwagi poświęcono wyglądowi jednej z największych ikon serii.
Jak przyznał twórca, Leon ma w Capcomie ogromne grono fanów, a szczególnie wymagające podczas konsultacji były kobiety pracujące przy projekcie. Zwracały one uwagę nawet na drobne detale, takie jak zmarszczki na szyi czy ogólne wrażenie dojrzałości bohatera. Akcja gry rozgrywa się około 20 lat po wydarzeniach z Resident Evil 4, dlatego Leon prezentuje się dziś bardziej jak zmęczony życiem weteran niż młody agent.
GramTV przedstawia:
Każdy członek zespołu miał swoją własną interpretację 30-letniej historii Leona. (...) Po wielu dyskusjach udało nam się ustalić coś, co do nas przemówiło. Mamy nadzieję, że kiedy gracze zobaczą tego Leona w grze, również znajdą swoją własną interpretację.
Co ciekawe, jego design nie został ustalony na wczesnym etapie produkcji. Wygląd bohatera był wielokrotnie zmieniany i dopracowywany aż do momentu, w którym – zdaniem Nakanishiego – udało się stworzyć wersję, która poruszy serca graczy. Sugestie zespołu dotyczyły nie tylko aparycji, ale też tego, co działo się z bohaterem przez te długie lata i jak to wpłynęło na jego wygląd. Premiera gry zaplanowana jest na 27 lutego 2026 roku na PS5, Xbox Series X/S, PC oraz Nintendo Switch 2.
Dziennikarz filmowy z otwartym podejściem do kina i popkultury. Science fiction w każdej postaci przeplata seansami klasyki. Gdy akurat nie gra w Diablo 4, nie pogardzi dobrym komiksem i książką.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!