Kłopoty studia Wildlight Entertainment rzucają nowe światło na to, dlaczego ich debiutancki projekt, Highguard, nie zdołał utrzymać przy sobie graczy. Po doniesieniach o wycofaniu funduszy przez Tencent i masowych zwolnieniach, głos zabrali sami deweloperzy, wskazując na fundamentalne błędy w samej koncepcji rozgrywki.
Highguard
Highguard – były deweloper o problemach nowego tytułu
Alex Graner, były starszy projektant poziomów w Wildlight Entertainment, w podcastcie Quad Damage podzielił się swoimi obawami, które towarzyszyły mu podczas prac nad grą. Według niego główną przyczyną porażki było skrajne nastawienie na rywalizację i „spocony” model współpracy drużynowej, który nie pozostawiał miejsca dla niedzielnych graczy.
Graner wskazuje, że decyzja o skupieniu się wyłącznie na starciach trzech na trzech była jego największym lękiem jako gracza. W przeciwieństwie do Apex Legends, które było zrozumiałe już po jednym meczu, Highguard przytłaczało skomplikowanymi zasadami – od fazy zbierania łupów, przez cele mapy, aż po dogrywki. Model 3v3 w wersji Wildlight wymagał tak intensywnej komunikacji i zgrania, że gracze bez stałej ekipy czuli się bezradni. Do tego dochodzi też fakt, że ze względu na fizykę gry i balans wygranie starcia w pojedynkę przeciwko dwóm lub trzem wrogom było niemal niemożliwe. Jeśli Twoja drużyna nie trzymała się razem, zostawałeś zmieciony z planszy.
Hubris, czyli pycha kierownictwa (wywodzącego się z Respawn Entertainment), doprowadziła do rezygnacji z zewnętrznych testów na rzecz tzw. „shadow dropu”. Efekty w najmniejszym stopniu nie spełniły oczekiwań – z poziomu niemal 98 000 graczy w szczytowym momencie, Highguard spadło do zaledwie 541 osób aktywnych w ciągu ostatnich 24 godzin na Steam.
Wildlight Entertainment deklaruje chęć dalszego wspierania tytułu, lecz tak niska baza graczy stawia pod znakiem zapytania sens utrzymywania serwerów w dłuższej perspektywie. Niestety, na ten moment nie ogłoszono przejścia gry na model Free-to-Play, co dla wielu obserwatorów wydaje się jedyną, choć drastyczną szansą na przyciągnięcie nowej społeczności.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!