Kampanie crowdfundingu obarczone są sporym ryzykiem. Nigdy nie mamy bowiem pewności, czy rzeczy, którą finansujemy, faktycznie kiedykolwiek się ukaże.
W omawianym wypadku sytuacja jest jednak nieco inna. Produkt bowiem został wypuszczony w pierwszym rzucie, a zainteresowanie było na tyle duże, że miał powstać również rzut drugi.
Kolejne wydanie planszowego Darkest Dungeon nie powstanie, bo wydawca splajtował
Kłopot w tym, że kolejne wydanie planszowej wersji Darkest Dungeon nigdy nie powstanie. Wydawca gry, firma Mythic Games, w październiku ubiegłego roku ogłosił upadłość, co było zwieńczeniem przedłużających się problemów finansowych. Firma od dawna była bowiem obiektem krytyki z uwagi na niedotrzymywanie terminów oraz obietnic.
Przypomnijmy, że planszowy Darkest Dungeon zgromadził na Kickstarterze ponad 5 milionów dolarów, co finalnie i tak nie okazało się wystarczające. Mythic, tłumacząc się COVID-em i wywołaną przez Rosję wojną w Ukrainie, zwróciło się z prośbą o dodatkowe fundusze. Tak czy inaczej, ostatecznie wypuszczono pierwszy rzut gry, który w ograniczonym nakładzie dotarł do fundatorów.
Po nim z uwagi na ogromne zainteresowanie miał nastąpić rzut drugi, ale ten nigdy się nie pojawił. I nie było to pierwsze potknięcie wydawcy, który nie dostarczył również planszowego Rainbow Six: Siege i trzech innych kickstarterowych projektów. Sytuacja samej firmy była na tyle zła, że dziś możemy mówić o niej w czasie przeszłym, a sami gracze zostali z niczym.
Red Hook Studios, wydawca Darkest Dungeon, nie krył rozczarowania obrotem spraw:
Ufaliśmy, że Mythic Games dotrzyma swoich obietnic i będzie bronić nazwy Darkest Dungeon. Nie będziemy owijać w bawełnę – ich upadek i niemożność wykonania zamówień z drugiego rzutu to niezwykle rozczarowujące wydarzenia i wiemy, że głęboko dotknęło to wielu fanów Darkest Dungeon.
GramTV przedstawia:
W obliczu takich problemów Red Hook starało się znaleźć jakiekolwiek rozwiązanie. Ostatecznie udało się uzyskać dostęp do plików gry planszowej, które teraz zostaną rozesłane drogą mailową. Osoby, które ufundowały planszówkę, dostaną w wiadomości link do pobrania rzeczonych plików, wśród których obecne są dokumenty opisujące zasady czy też modele 3D figurek.
W ten sposób wydawcy Darkest Dungeon starają się przynajmniej w minimalnym stopniu zrekompensować graczom całą sytuację:
Rozumiemy, że nic nie zastąpi doświadczenia związanego z otrzymaniem pełnej wersji gry planszowej. Niestety Red Hook nie ma ani doświadczenia w produkcji gier planszowych, ani nie ma też możliwości przekierowania funduszy na taką skalę, jaka wymagana jest, by usunąć wszelkie przeszkody, z którymi boryka się Mythic bez narażania naszej własnej działalności. Mamy jedynie nadzieję, że ten ostatni gest będzie promykiem nadziei w tej rozczarowującej sytuacji.
Absolwent dziennikarstwa sportowego na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Pasjonat esportu, piłki nożnej i polityki. Od 2026 roku redaktor Gram.pl.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!