Wielki przegrany na The Game Awards odpowiada na porażkę memami.
Gra Kingdom Come: Deliverance 2, która zadebiutowała w lutym 2025 roku, była od momentu premiery szeroko uważana za potencjalnego kandydata do nagrody Gry Roku na gali The Game Awards. Mimo tych oczekiwań, sequel stworzony przez Warhorse Studios nie zdołał ostatecznie zdobyć żadnej statuetki. Zamiast tego, jak można było się spodziewać, to Expedition 33 zgarnęło większość nagród, do których było nominowane.
Kingdom Come: Deliverance 2
Kingdom Come: Deliverance 2 przegrywa z Expedition 33. Studio reaguje na porażkę
Warto podkreślić, że Kingdom Come: Deliverance 2 otrzymało trzy nominacje, w tym do najbardziej prestiżowej nagrody Gry Roku, a także w kategoriach Best Narrative i Best RPG. We wszystkich trzech Warhorse Studios musiało uznać wyższość Clair Obscur: Expedition 33. Ta całkowita przegrana skłoniła studio do zareagowania w mediach społecznościowych.
Oficjalny profil Kingdom Come: Deliverance 2 opublikował w pierwszej kolejności grafikę nawiązującą do kultowego mema „this is fine”, przedstawiającego psa w płonącym domu. Ponieważ najwyraźniej to nie wystarczyło, studio zamieściło kolejny wpis, prezentujący trzy opcje dialogowe do wyboru: „To nie moja wina”, „Wińmy Francuzów” oraz „Nic nie mówić”. Opcja „Wińmy Francuzów” została wyraźnie podświetlona, co można interpretować jako żartobliwe nawiązanie do twórców Expedition 33.
Warhorse Studios odniosło się także do swoich dwóch pierwszych przegranych, używając później określenia „podwójne oopsies”. Po tych postach, pod grafiką z sugestią „Wińmy Francuzów”, studio zamieściło podziękowania dla swoich fanów za okazane wsparcie i zaapelowało do wszystkich o zachowanie życzliwości. Ten ostatni wpis zdaje się próbą prewencyjnego zażegnania ewentualnych kontrowersji wokół wyników The Game Awards związanych z obiema grami.
GramTV przedstawia:
W tym samym czasie Expedition 33 odniosło spektakularne zwycięstwo, zdobywając 9 z 12 nagród, do których było nominowane. Co więcej, sukces gry wiązał się z natychmiastowym wydaniem specjalnej, darmowej aktualizacji w ramach podziękowania dla społeczności.
W przypadku wszelkich nagród warto zawsze pamiętać, że:
1. choć na koniec i tak ludzie głosują nogami (czy raczej portfelem), to i tak nawet wyniki sprzedaży nie decydują o popularności produktu czy osoby. Jeśli - jak w tym wypadku - jakaś gra jest zajebista, ale kosztuje, np. najwięcej w Polsce, bo dolar jest źle przeliczony na Steamie, i nikt jej nie kupi, albo w ogóle z powodu kosztów jej cena uczciwie jest po prostu wysoka - to wiele osób, którym się podoba lub by spodobała - nie kupi, więc "nie zagłosuje portfelem"
2. ktoś decyduje, ale nie wiadomo, kto tam w tej komisji siedzi, a jeśli nawet wiadomo, to nie wiadomo, którą nogą wstał z łóżka danego dnia.
3. nie wiadomo też, czy nagroda nie została kupiona. Niektóre pseudo nagrody, tu nie podaję przykładów, bo nie chcę mieć w przypadku pomyłki prokuratora na karku, ale sa takie i w PL, więc wiele nagród jest po prostu płatnych na pewnym etapie swojego istnienia. Kupujesz znak, miejsce, wstążkę czy co tam...
4. nawet jeśli nie jest płatna oficjalnie, to nie wiemy, które wygrane nie zostały przypadkiem zapłacone pod stołem. Nie przesądzam, ale życie uczy, że świat idealny nie jest. Najlepszym przykładem z życia jest kupowanie reklam w "wiarygodnych, demokratycznych" mediach, wicie-rozumicie...
5. nie wiadomo tedy też, które nominacje były nominowane i w ogóle kto nominował, i dlaczego akurat te
6. i wiele, wiele innych zmiennych, na które nie mamy wpływu. Nawet "pseudowybory" w "pseudo demokracji" są oparte na kłamstwie - bo od kłamstwa się zaczynają, a nie może złe drzewo dawać dobrych owoców. A przecież mają większy wpływ na nasze życie, niż wybory najlepszej gry roku - np. nie śledzę tematu - czy była nagroda od graczy, w rzetelnym jawnym głosowaniu całego świata? Pewnie nie było.
Ergo, niewiele wiadomo, co dzieje się "pod płaszczykiem" (jak mawiał Skipper). I to jest chyba jedyna pewność, którą wiadomo.
---
-- Wady będą, dopóki będą ludzie. - Terencjusz
MisticGohan_MODED
Gramowicz
12/12/2025 19:16
Ktoś tam będzie potrzebował sporo maści na ból dupy :P
wolff01
Gramowicz
12/12/2025 18:30
A kogo obchodzą pseudo-oscary branży gamingowej? Obaj developerzy zarobili kupę kasy i zostali zauważeni jako jasne punkty w zalewie szamba od studiów AAA. I to te gry zostaną zapamiętane a nie Asassins Krid 69: Kopiuj-wklej.