Warner Bros. rozbija bank dla niezależnego twórcy. Ponad 20 mln dolarów za nowy film

Jakub Piwoński
2026/04/21 14:30
0
0

Nowa inicjatywa studia zaczyna z wysokiego C — i pokazuje, że Hollywood wciąż potrafi stawiać na autorów.

Warner Bros. wyraźnie chce namieszać na rynku kina niezależnego. Jak wcześniej informowaliśmy, studio ogłosiło powstanie nowej wytwórni Warner Bros. Clockwork, a jej pierwszy projekt już przyciąga uwagę. Film Ti Amo! autorstwa Seana Bakera został wykupiony za, bagatela, 22 miliony dolarów, co obejmuje zarówno budżet produkcji, jak i wynagrodzenie dla twórcy.

Sean Baker
Sean Baker

Sean Baker twarzą nowej inicjatywy Warner Bros.

Nazwisko twórcy nie jest przypadkowe. Sean Baker, to znany reżyser kina nieżelaznego, który w ostatnim czasie znalazł się na fali wznoszącej po sukcesie filmu Anora. Nowy kontrakt to dla niego przełomowy moment w karierze. Po latach pracy przy niskobudżetowych produkcjach, twórca w końcu otrzymuje duże wsparcie finansowe i pełną kontrolę nad projektem — ponownie odpowiada nie tylko za reżyserię, ale także scenariusz, montaż i produkcję, ale teraz przy udziale znacznie większych pieniędzy.

GramTV przedstawia:

Co ciekawe, studio zdecydowało się postawić przede wszystkim na nazwisko reżysera, a nie na gwiazdorską obsadę. Według dostępnych informacji, Ti Amo! nie będzie opierać się na znanych aktorach z pierwszych stron gazet. To dość odważny ruch, który sugeruje, że Warner Bros. wierzy w siłę autorskiego kina. Jak już wiadomo, sam film ma być osadzony we Włoszech i inspirowany włoskimi komediami erotycznymi z lat 60. i 70. W projekt zaangażowana jest również Vera Gemma, co wpisuje się w dotychczasowy styl Bakera, który często pracuje z mniej oczywistymi twarzami.

Dla reżysera to ogromna zmiana. Jeszcze niedawno znany był z bardzo skromnego trybu życia, a jego filmy powstawały przy ograniczonych środkach. Teraz trafia do zupełnie innej ligi, zachowując przy tym swój charakterystyczny styl. Wszystko wskazuje na to, że Warner Bros. Clockwork chce stworzyć konkurencję dla A24 i zbudować markę wokół twórców, a nie tylko głośnych nazwisk w obsadzie. Jeśli ten kierunek się utrzyma, możemy być świadkami ciekawych zmian na rynku kina niezależnego.

Komentarze
0



Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!