Netflix nie chce filmów w kinach. Szef platformy stawia sprawę jasno

Jakub Piwoński
2026/06/06 18:00
0
0

Jeżeli reżyser marzy o szerokiej kinowej dystrybucji swojego filmu, może mieć problem ze znalezieniem miejsca w Netfliksie. Nowy szef działu filmowego platformy nie pozostawił w tej kwestii złudzeń.

Od lat trwa dyskusja o tym, czy Netflix powinien mocniej angażować się w kinową dystrybucję swoich produkcji. Wielu uznanych reżyserów podkreśla, że filmy powstają z myślą o dużym ekranie, a streaming powinien być jedynie kolejnym etapem ich życia. Wygląda jednak na to, że platforma nie zamierza zmieniać swojego podejścia.

Netflix
Netflix

Netflix nie che filmów w kinach

Dan Lin, który kieruje działem filmowym Netfliksa, przyznał w rozmowie z The New York Times, że firma świadomie rezygnuje ze współpracy z częścią twórców.

Jest grupa filmowców, którzy wciąż chcą kinowej dystrybucji. Pogodziliśmy się z tym, że nie będziemy z nimi pracować.

To dość stanowcza deklaracja, zwłaszcza że kwestia kin była jednym z najczęściej krytykowanych elementów strategii Netfliksa przez ostatnie lata. Platforma regularnie przyciąga największych twórców Hollywood, ale ich filmy najczęściej trafiają bezpośrednio do streamingu lub otrzymują jedynie symboliczne pokazy kinowe.

W najbliższych latach sytuacja raczej się nie zmieni. Wyjątkiem ma być jedynie Narnia w reżyserii Grety Gerwig. Film trafi do kin 12 lutego 2027 roku, a następnie zadebiutuje na Netfliksie 2 kwietnia. Na dużym ekranie pojawi się również filmowe przygody Cliffa Bootha od Davida Finchera, jednak będzie to jedynie dwutygodniowa dystrybucja w kinach IMAX przed premierą w streamingu.

GramTV przedstawia:

Lin zdradził również, w jakim kierunku chce rozwijać ofertę filmową platformy. Jego zdaniem Netflix powinien tworzyć więcej komedii, komedii romantycznych oraz ekranizacji książek. Jednocześnie zależy mu na bardziej efektywnym zarządzaniu budżetami.

Chcę, żeby Netflix wydawał mniej pieniędzy na więcej lepszych filmów.

To może oznaczać odejście od strategii polegającej na przeznaczaniu ogromnych kwot na pojedyncze widowiska i większy nacisk na filmy ze średniej półki budżetowej. Dla części widzów nie będzie to miało większego znaczenia. Dla innych to kolejny sygnał, że Netflix nie zamierza walczyć o tradycyjny model dystrybucji i nadal postrzega kino przede wszystkim jako narzędzie promocyjne, a nie główny sposób prezentowania swoich produkcji.

Komentarze
0



Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!