Ten rok ma być dla Valve szalenie istotny. Firma planuje bowiem prawdziwą sprzętową ofensywę.
Już za chwilę na rynek trafi nowy kontroler. A to dopiero początek, bo wygląda na to, że niedługo kolejna premiera.
Steam Machine
Steam Machine trafi na rynek już niedługo?
Następne w kolejce wydaje się Steam Machine. Mowa tutaj o propozycji Valve w kwestii komputerów do grania. Sprzęt ten zapowiedziano jeszcze w listopadzie 2025 roku, czyli pół roku temu. Od tego czasu kilkukrotnie słyszeliśmy o tym, że problemy na liniach dostaw pamięci RAM mogą sprawić, iż na komputer poczekamy dłużej niż się wydawało. Skąd ta pewność? Źródłem jest Pierre-Loup Griffais z Valve, który ostatnio przy okazji tematu Steam Controllera miał okazję rozmawiać z IGN. Z jego słów wynika, że moment ukazania się na rynku Machine nie jest już wcale tak odległy i w dużej mierze zależy już od samej firmy.
[Premiera to – przyp. red.] tak naprawdę tylko kwestia logistyki związanej z dostarczeniem urządzenia do rąk użytkowników – podsumował Griffais.
GramTV przedstawia:
Te słowa wskazywałyby, że oczekiwanie na Steam Machine może dobiegać końca. Zresztą, samo Valve miało przekazać IGN, że premiera Steam Machine “jest już blisko”, w efekcie czego firma “wkrótce będzie miała wiadomość do przekazania”. To bardzo pokrzepiające, chociaż niedawno firma przyznawała, że ma nadzieję, iż w tym roku rozpocznie wysyłkę komputerów. Komputerów, które, podobnie jak przenośna konsola Steam Deck, będą oznaczać tzw. zweryfikowane produkcje na Steamie – w ich przypadku potwierdzone będzie dobre działanie na PC od twórców Steama.
Niemniej nadal nie ma pewności, jaka będzie cena steamowego komputera. Aczkolwiek samo Valve już jakiś czas temu ostrzegało, że może być drogo. – Ograniczona dostępność i rosnące ceny tych kluczowych komponentów oznaczają, że jesteśmy zmuszeni przyjrzeć się po raz kolejny naszemu dokładnemu terminarzowi wydania oraz cenom, szczególnie jeśli chodzi o Steam Machine oraz Steam Frame – informował gigant z Bellevue jeszcze na początku lutego. Miało to miejsce miesiąc po tym, jak wyciekła rzekoma cena sprzętu, wynosząca między 950 a 1070 dolarów amerykańskich bez wliczonego podatku.
Absolwent dziennikarstwa sportowego na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Pasjonat esportu, piłki nożnej i polityki. Od 2026 roku redaktor Gram.pl.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!