Opublikowany przez Ubisoft raport finansowy dał pewien wgląd w to, co dzieje się w firmie. Oraz jakie są jej plany.
Cóż, jest gorzej niż było. Ale mimo to Francuzi liczą na rychłe odbicie.
Ubisoft
Ubisoft czeka na odbicie
Nie da się ukryć, że w ostatnich miesiącach Ubisoft pod pewnymi względami nie przypominał siebie. Przede wszystkim pod kątem liczby premier, bo gigant z Saint-Mande przyzwyczaił nas, że regularnie wypuszcza na rynek wiele produkcji. W 2026 roku jest inaczej i niedawne Assassin’s Creed Black Flag Resynced to pierwszy tegoroczny tytuł AAA. Na swoje szczęście, Ubi w tym wypadku trafiło w dziesiątkę, wydając naprawdę dobrze przyjętą grę, która w naszej recenzji dostała ocenę 8,5 na 10. Nic więc dziwnego, że firma liczy, iż najtrudniejszy okres, naznaczony kasowaniem projektów czy zamykaniem studiów, ma już za sobą i teraz wejdzie w czasy nieco bardziej spokojne.
Jednocześnie Ubisoft obiecuje w kolejnych latach fiskalnych większy napływ nowości:
Poza rokiem fiskalnym 2026–2027 Grupa spodziewa się znacznie większego napływu nowej zawartości w latach fiskalnych 2027–2028 oraz 2028–2029 w ramach swoich głównych marek, w tym Assassin’s Creed, Far Cry oraz Ghost Recon.
GramTV przedstawia:
Innymi słowy, po bardziej chudym okresie wydawniczym ma przyjść okres bardziej tłusty. Jednocześnie Francuzi zakładają przyspieszenie, jeżeli chodzi o segment gier-usług. Kluczem ma być też większy nacisk na kluczowe elementy portfolio, ale też, co raczej nie ucieszy nikogo, dalsza redukcja bazy kosztów stałych. To wszystko ma sprawić, że Ubi koniec końców zaliczy odbicie, które w raporcie określono jako znaczne. Wiele jednak zależeć będzie od tego, jak poradzą sobie m.in. Assassin’s Creed Hexe czy też Far Cry 7, o których na razie wiemy głównie dzięki plotkom.
Absolwent dziennikarstwa sportowego na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Pasjonat esportu, piłki nożnej i polityki. Od 2026 roku redaktor Gram.pl.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!