Remake’i i remastery stały się stałym elementem gamingowego krajobrazu. Czasami odświeża się nawet gry, które, jak się wydaje, wcale odświeżenia nie potrzebują.
Jednym z takich przypadków było The Last of Us. Tytuł, który w 2013 roku wydano na PlayStation 3, już w roku 2022 otrzymał remake – The Last of Us Part 1.
The Last of Us
Remake The Last of Us usunął pracę jednego z deweloperów
Od premiery odświeżonej wersji minęły już więc 4 lata. Mimo tego jeden ze współautorów oryginału, Benson Russell, nadal ma żal do włodarzy Naughty Dog. Żal wynikający z faktu, że Russell był deweloperem odpowiedzialnym za system walki pierwszej wersji TLoU. Tymczasem podczas prac nad remake’em podjęto decyzję o zmianie w tym akurat aspekcie, korzystając z rozwiązań, które pojawiły się w The Last of Us Part 2.
Russell do dziś nie kryje złości z tego powodu:
Kiedy wydali The Last of Us Part I, gdzie przebudowali grę i użyli technologii z The Last of Us Part II, aby odtworzyć walki i inne elementy, to mnie wkurzyło – i wciąż mnie wkurza. To dla mnie bolesny temat.
Skąd w ogóle pretensje Russella? Okazuje się, że nie bez znaczenia jest tutaj samo nazewnictwo, które zastosowało Sony. Remake otrzymał bowiem łatkę tzw. wersji ostatecznej. I to właśnie fakt, że to ostateczne wydanie pozbawione jest jego wkładu, powoduje, iż były pracownik Naughty Dog nie potrafi przejść nad tym do porządku dziennego, szczególnie że praca, którą wykonał, może zostać przez nowych graczy w ogóle niezauważona.
GramTV przedstawia:
Deweloper mówi o tym wyraźnie w wywiadzie dla kanału KIWI TALKZ:
To dosłownie oznacza: weź moje skrypty, naciśnij “delete” i wstaw zupełnie nowe. Czyli [wyrzucają – przyp. red.] moją realną pracę – punkty odradzania przeciwników, które sam umieściłem w edytorze, skrypty, które napisałem, aby system walki działał tak, jak powinien... To była ogromna praca. I kiedy wychodzi The Last of Us Part I, gdzie dosłownie każda walka została stworzona od nowa, czuję się jak: “No tak, mhm, jasne”. [...]
Poważnie, wciąż mnie to tak wkurza, że myślę sobie: “Pierzcie się, chłopaki”. Nie ma większego policzka dla ludzi, którzy włożyli krew, pot i łzy w swoją pracę, niż powiedzenie: “Wiecie co, zamierzamy to stworzyć od nowa”. I nie chodzi tylko o sam fakt odtworzenia tego. Teraz promujcie tę wersję. Mówicie: “To jest ostateczna, kanoniczna wersja tej gry”.
Od premiery ostatniej gry z serii TLoU minęło 6 lat. Pytanie zatem, czy The Last of Us Part 3 kiedykolwiek powstanie? Niewykluczone, że jednak nie. Podobnie jak wydania nigdy nie doczekało się The Last of Us Online, chociaż, jak się okazuje, projekt ten był niemal ukończony.
Absolwent dziennikarstwa sportowego na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Pasjonat esportu, piłki nożnej i polityki. Od 2026 roku redaktor Gram.pl.
Wg mnie tyłek go piecze o nic. Użyli nowego systemu walki, bo mieli już ów system opracowany na potrzeby TLOU2. To ten z kontekstowymi animacjami. Dodatkowo oryginalny system był bardzo sztywny.
To jasne że jak mieli nową wersję to chcieli użyć nową wersję. Zwłaszcza że to jest remake a nie remaster.
Black Flag of Ubisoftu prawdopodobnie będzie podobny. Będzie czerpał z nowych gier. Z aktualnego silnika.
Aż jestem ciekaw jak to się skończy bo ocean, burze itp były dość fajne w Black Flag. I to współgrało z pływaniem łodzią. Kolejne gry się nawet nie zbliżyły do Black Flag więc jestem ciekaw czy tech w ogóle tam jest.
Z drugiej strony Black Flag przynajmniej na lądzie zyska na efektach pogodowych itp.
Ja chyba jestem w mniejszości, bo mnie nigdy Black Flag nie wciągnął tak jak poprzednie części. Może tym razem spróbuję jeszcze raz, bo też jestem ciekaw jak wyjdzie ten remake
dariuszp
Gramowicz
Dzisiaj 18:30
Wg mnie tyłek go piecze o nic. Użyli nowego systemu walki, bo mieli już ów system opracowany na potrzeby TLOU2. To ten z kontekstowymi animacjami. Dodatkowo oryginalny system był bardzo sztywny.
To jasne że jak mieli nową wersję to chcieli użyć nową wersję. Zwłaszcza że to jest remake a nie remaster.
Black Flag of Ubisoftu prawdopodobnie będzie podobny. Będzie czerpał z nowych gier. Z aktualnego silnika.
Aż jestem ciekaw jak to się skończy bo ocean, burze itp były dość fajne w Black Flag. I to współgrało z pływaniem łodzią. Kolejne gry się nawet nie zbliżyły do Black Flag więc jestem ciekaw czy tech w ogóle tam jest.
Z drugiej strony Black Flag przynajmniej na lądzie zyska na efektach pogodowych itp.