Sukcesy nowych gier i kolejne zapowiedzi pokazują, że japoński gigant znów jest na fali.
Rok 2026 układa się dla Capcom wyjątkowo dobrze. Po trudniejszych momentach w ostatnich latach firma wróciła do centrum uwagi, a kolejne premiery i zapowiedzi tylko potwierdzają, że to może być jeden z najmocniejszych okresów w jej historii.
Resident Evil Requiem
Resident Evil i Pragmata ciągną Capcom w górę
Największym hitem okazało się Resident Evil Requiem, które nie tylko zebrało świetne opinie, ale też osiągnęło imponujące wyniki sprzedaży — około 6 milionów kopii w zaledwie kilkanaście dni od premiery. Gra umiejętnie połączyła survival horror z bardziej widowiskową akcją, a powrót Leona S. Kennedy’ego i wprowadzenie nowej bohaterki. Produkcja trafiła zarówno do starych fanów, jak i nowych graczy.
Zaraz po nim pojawiło się Pragmata — zupełnie nowe IP, które mimo obaw związanych z opóźnieniami okazało się kolejnym sukcesem. Milion sprzedanych egzemplarzy w dwa dni pokazuje, że gracze wciąż są gotowi na świeże pomysły, a nie tylko kolejne sequele.
GramTV przedstawia:
Warto dodać, że jeszcze niedawno sytuacja nie była tak jednoznaczna. Problemy techniczne przy premierze Monster Hunter Wilds czy długie przerwy między kolejnymi odsłonami Devil May Cry budziły pewne wątpliwości. Teraz jednak Capcom pokazuje, że potrafi wyciągać wnioski. Zamiast pośpiechu — dopracowanie. Zamiast bezpiecznych decyzji — także ryzyko, jak w przypadku Pragmata. To połączenie przynosi efekty.
Na tym jednak nie koniec. W drodze jest jeszcze Onimusha: Way of the Sword, które ma szansę stać się kolejnym dużym sukcesem. To powrót serii po blisko dwóch dekadach przerwy, co samo w sobie budzi ogromne zainteresowanie. Twórcy sugerują, że projekt jest już w końcowej fazie produkcji, a premiera planowana jest na ten rok.
Jeśli gra spełni oczekiwania, rok 2026 będzie dla Capcom bardzo mocny. Wiele wskazuje na to, że firma ma w zanadrzu kolejne projekty. Spekuluje się m.in. o nowych odsłonach lub remake’ach serii Resident Evil, a także możliwym powrocie innych marek. Ale już teraz można mówić, że japoński wydawca wraca na szczyt.
Dziennikarz filmowy, krytyk. Lubi otwarte podejście do kina i popkultury. Fantastykę w każdej postaci przeplata seansami klasyki. Gdy akurat nie gra w Diablo 4, nie pogardzi dobrym komiksem i książką.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!