Twórcy przyznali się do błędu przy kreacji tego bohatera.
Twórcy Baldur's Gate 3 od dawna zbierają pochwały za rozbudowane wątki towarzyszy, ale jeden z nich od początku budził mieszane uczucia wśród graczy. Wyll najczęściej bywał wskazywany jako ta postać, która najmniej została rozwinięta wśród wszystkich bohaterów w drużynie. Teraz głos w tej sprawie zabrał jego scenarzysta, przyznając wprost, że krytyka fanów jest w dużej mierze uzasadniona.
Baldur's Gate 3
Baldur's Gate 3 – deweloperzy przyznają, że Wyll zasługiwał na lepszy wątek fabularny
Kevin VanOrd, autor odpowiedzialny za Wylla oraz Lae'zel, w sesji pytań i odpowiedzi na Reddicie otwarcie przyznał, że bohatera nie dostał tyle uwagi, ile powinien. Jego zdaniem problemy zaczęły się już na etapie wczesnego dostępu, gdy koncepcja postaci nie do końca działała i wymagała gruntownego restartu w momencie, gdy inne wątki były już znacznie dalej rozwinięte.
Też żałuję, że Wyll nie dostał więcej zawartości i bardziej satysfakcjonującego wątku fabularnego.
Scenarzysta zdradził, że decyzja o przebudowie bohatera zapadła stosunkowo późno, co automatycznie ograniczyło pole manewru. W pierwotnej wersji Wyll był inną postacią, z innym aktorem głosowym, a zmiany wprowadzono dopiero wtedy, gdy większość towarzyszy miała już ugruntowane historie.
Nie potrafiliśmy znaleźć wspólnego języka z wczesną wersją Wylla i jego pierwszymi zadaniami, więc zaczęliśmy od nowa w momencie, gdy inne historie były już dość solidnie napisane.
Na problemy narracyjne nałożyły się również cięcia zawartości. VanOrd wspomniał o ważnym wątku w okolicach Wrót Baldura, który miał mocno angażować Wylla, ale ostatecznie wypadł z gry. Dopiero później postać powiązano silniej z Wielkim Księciem Ravengardem, jednak wtedy autor niespodziewanie zachorował i na dłuższy czas wypadł z pracy, co utrudniło dalsze rozwijanie fabuły także po premierze.
Zawartości związanej z Wyllem jest przez to mniej, niż bym chciał. Jego historia jest też w praktyce podzielona na dwie części, z Mizora i z Ravengardem, i z perspektywy czasu to mogło być błędem.
GramTV przedstawia:
Scenarzysta przyznał również, że nie jest do końca zadowolony z zakończeń postaci, które w niektórych wariantach nie wprowadzają wyraźnej zmiany względem punktu wyjścia. Choć alternatywa w postaci wyprawy do Piekła u boku Karlach jest dla wielu graczy jednym z bardziej emocjonalnych finałów.
Zawsze irytowało mnie to, że Wyll może skończyć dokładnie tak, jak zaczyna, bez realnej różnicy. Mimo wszystko kocham tę postać i jestem z niej dumny. Z jego szczerości, dobrej natury i entuzjazmu bohatera. Naprawdę przepraszam, że nie dałem wam z nim więcej wartościowego czasu.
Bywa. Przy takim tytule trudno wszystko zrobić idealnie. Wyll też nie był nigdy moim głównym kompanem więc specjalnie nie zwróciłem uwagi. Wszyscy inni bardziej mi się przydawali.