Chociaż w teorii temat Destiny 2 został zakończony, to regularnie powraca. Przynajmniej w medialnych doniesieniach.
Tym razem chodzi o plotki, jakoby Sony miało mścić się na Bungie za to, że studio nie spełnia oczekiwań. Elementem owej zemsty miało być właśnie wycofanie wsparcia dla Destiny 2.
Destiny 2
Destiny 2 kosztowało więcej niż zarabiało?
Do tych rewelacji odniósł się teraz Paul Tassi, dziennikarz Forbesa. Według jego źródeł doniesienia te mogą pochodzić od osób zatrudnionych w PlayStation, ale na niższych szczeblach, a nie bezpośrednio od osób mających faktyczną wiedzę o nastawieniu kierownictwa. Owszem, w samym gamingowym dziale Sony decyzja o zakończeniu rozwoju Destiny 2 wywołała zdziwienie, aczkolwiek trudno, by było inaczej, gdy firma zatrudnia nawet 12 tysięcy osób. W takiej sytuacji oczywiste jest, że wielu ludzi będzie mieć niewielką wiedzę o powodach i decyzjach, a nawet może nie mieć świadomości co do dokładnej sytuacji poszczególnych projektów.
Fakty mają być jednak takie, że samo Destiny 2 kosztowało Bungie więcej niż na siebie zarabiało. W tym ujęciu decyzja o rezygnacji z tej produkcji już tak nie zaskakuje. Oczywiste jest bowiem, że Bungie nie radziło sobie najlepiej i pomimo ogromnych oczekiwań nie przyniosło dotychczas Sony oczekiwanych korzyści. Fanów powinno jednak ucieszyć zapewnienie Tassiego, że według informacji, które dostał, nie ma choćby w najmniejszym stopniu tematu wyłączenia serwerów drugiego Destiny. Owszem, społeczność nie ma już co liczyć na żadne poprawki, nawet drobne, ale wygląda na to, że jej członkowie wciąż będą mieli możliwość zabawy.
Absolwent dziennikarstwa sportowego na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Pasjonat esportu, piłki nożnej i polityki. Od 2026 roku redaktor Gram.pl.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!