Tim Sweeney wbija szpilkę Valve. Szef Epic Games o cenach Steam Decka i jachtach Gabe’a Newella

Maciej Petryszyn
2026/05/30 11:00
7
0

Każda okazja jest dobra, by wbić szpilkę rynkowemu konkurentowi. Dobitnie udowadnia to szef Epic Games.

Tim Sweeney już kilka lat temu zaczął wojnę z Valve. Jej celem, według deklaracji samego zainteresowanego, zakończenie monopolu na rynku PC-owych launcherów.

Tim Sweeney | Gabe Newell
Tim Sweeney | Gabe Newell

Tim Sweeney krytykuje podwyżkę cen Steam Decka

Wojna ta na razie idzie średnio. Epic Games Store, mimo wydawania potężnych pieniędzy na darmowe gry oraz produkcje na wyłączność nie był dotychczas w stanie podkopać branżowego hegemona. W tej sytuacji Sweeney zdecydował się podejść do tematu od innej strony. W związku z ogromnymi podwyżkami cen konsoli Steam Deck oraz prognozowanej wycenie Steam Machine prezes Epic Games uderzył w Gabe’a Newella. 56-latek wytknął o 8 lat starszemu rywalowi, iż ten prowadzi wystawne życie, związane m.in. z posiadaniem kilku bogato wyposażonych jachtów. I to ono, a nie sytuacja rynkowa jest powodem wzrostu cen.

Sweeney nie stwierdził tego wprost, ale wykorzystana przez niego ironia nie pozostawia pola do analiz:

Wszyscy są tutaj zbyt surowi. Nastąpił znaczny wzrost kosztów komponentów, które w ostatecznym rozrachunku są finansowane z wydatków klientów Steam, a trendy gospodarcze doprowadziły do poważnych zakłóceń w łańcuchu dostaw części składowych do megajachtów.

GramTV przedstawia:

Fakty są takie, że Newella faktycznie jest bogaty w jachty. Ba, potrafi on nawet się nimi chwalić, co w czasach podwyższania cen faktycznie nie robi zbyt dobrego wrażenia. Z drugiej strony sam Sweeney nie wydaje się wcale być tutaj tym lepszym, co zresztą zauważyło wielu odpowiadających na jego wpis. Warto wszak przypomnieć, że dopiero co w Epic Games doszło do zakrojonych na szeroką skalę zwolnień, w ramach których pracę straciło ponad 1000 osób. – Hej Tim, a kiedy ostatni raz Valve zwolniło swoich pracowników? – to tylko jeden z komentarzy internautów.

Wczytywanie ramki mediów.

Komentarze
7
dariuszp
Gramowicz
31/05/2026 17:02
ZubenPL napisał:

Przyjęło się bo wiele profesjonalnych programów to defacto usługi rozwijane na żywo a głównymi klientami inne korpo.  Przecież gamepass jest dosłownie długoterminową porażką. MS po wydaniu nie wiarygodnych kwot na dotowanie usługi nie wychodzi znacząco na plus, utrzymanie biblioteki jest kosztowne, przychody spadają a XBOX dosłownie umarł w tej generacji. 

Patrząc po cenie ich akcji ten model biznesowy odniósł niesamowity sukces w postaci doprowadzenia firmy na samo dno.

Nie spotkałem takiej gry.

No dobra w grze multiplayer jest season pass i co w tym nawet złego? Taka kosmetyczna monetyzacja to w takich grach usługach akurat dobry model. 

 Co tyczy się głównie garstki gier w które i tak niewielu gra. 

No ale to wynika z konkretnych decyzji politycznych które spowodowały popyt na konkretny komponent jakim jest pamięć DRAM, NAD, HBM. I dalej nie wyjaśniłeś jak to niby jest winna NVIDII. 

Tylko cena komputera na godziny będzie rosła razem z cenami sprzętu a dodatkowa infrastruktura do obsługi przesyłu tania nie jest. Dokładnie ten problem sprawił że google zlikwidowała stadie bo wyliczyli że rentowności mogą nigdy nie mieć. No chyba że uważasz Nvidia będzie dotować granie.

To, że są kupowane przez korporacje, czy to, że są rozwijane, nie ma tak dużego znaczenia dla konsumenta. To korporacyjne usprawiedliwienie procederu. A Game Pass absolutnie nie jest porażką dla Microsoftu, biorąc pod uwagę, że wg ich raportów robi im koło 5 miliardów.

Xbox nie umarł ani przez ceny gier, ani przez in-game store, tylko przez fatalną decyzję szefa lata temu, kiedy myślał, że im ujdzie na sucho podniesienie ceny konsoli ponad playstation i wymóg tego, by konsola była zawsze online. Do tego, od tamtej pory zrezygnowali z exów, a co za tym idzie – ludzie, którzy mają PC, nie mieli zbytnio powodu, by kupować gry na Xbox. Ogólnie szereg błędnych decyzji i brak wsparcia sprawił, że się nie odbili. 

Przypomnę, że jak Sony popełniło podobny błąd w erze PS3 (droga konsola, oddało pole Microsoftowi), to potem oferowało świetne exy, PS+, online bez konieczności płacenia abonamentu. I odbudowali pozycje w ciągu generacji by na starcie kolejnej Microsoft który myślał że nadal ma pozycję lidera strzelił sobie w stopę. 

Co do Ubisoftu i tego, co mówisz - cena akcji znowu nie wynika z ich cen gier albo sklepu w grze, tylko z kiepskiego zarządzania firmą. A to inna para kaloszy. Mają 16,000 ludzi. Podejmują głupie decyzje biznesowe. 

Same gry sprzedają się dobrze. I chyba tylko dlatego jeszcze nie zbankrutowali, bo mają solidny katalog budowany przez wiele lat, który ciągle przynosi pieniądze. 

Assassin Creed - 230 milionów sprzedanych sztuk. Just Dance - 90 milionów. Far Cry - 60 milionów. Tom Clancy jako całość - 100 milionów. Rayman - 30 milionów. Watch Dogs - 20 milionów. Petz (co to w ogóle jest?) to kolejne 25 milionów. Prince of Persia - 20 milionów. Driver - 20 milionów. Rabbids - 20 milionów. Settlers - 10 milionów. Division - 10 milionów. I to nawet nie wszystko.

A te 130$? To jest umyślna cena zaporowa bo ma na celu właśnie przekonanie Cię że abonament to jest dobry deal. 

A co do tego:"No ale to wynika z konkretnych decyzji politycznych które spowodowały popyt na konkretny komponent jakim jest pamięć DRAM, NAD, HBM. I dalej nie wyjaśniłeś jak to niby jest winna NVIDII."

Nvidia i kilka innych dużych firm zorganizowały kółko wzajemnej adoracji w celu rozwijania AI. Przekazują sobie z ręki do ręki kasę, która w zasadzie lata w kółko. Budują centra danych. Tworzą panikę na rynku, przez co kolejne korporacje się rzucają na AI. Chiny np. skupują masowo sprzęt z rynku, ale że często są ograniczani przez USA, robią to naokoło. 

Efekt? Windowanie cen komponentów. To oznacza, że po prostu elektronika tego typu jest dużo, dużo droższa. 

Efekt uboczny, który da się wykorzystać? A no, kolejny krok to oferowanie tanich terminali czy adaptacja telewizorów, telefonów (czyli wszystko z ekranem), byś sobie wynajął sprzęt na abonament. Bo po co kupować, skoro takie drogie. 

I wg. mnie jest to nie przypadek, a chłodna kalkulacja. 

Podnieś ceny domów i daj kredyty na 30 lat. 

Podnieś ceny oprogramowania i zaoferuj abonament, a potem oferuj tylko abonament. 

Podnieść ceny gier i oferować abonamenty (chyba każdy wydawca ma swój abonament dzisiaj).

Podnieś ceny komputerów i zaoferuj abonament. 

ZubenPL
Gramowicz
31/05/2026 02:23
dariuszp napisał:

W oprogramowaniu niestety się przyjęło. Gry do tego zmierzają. Ludzie już masowo płacą za game pass czy ps+. Gdzie kiedyś Sony oferowało save w chmurze czy grę online po prostu w usłudze. 

Przyjęło się bo wiele profesjonalnych programów to defacto usługi rozwijane na żywo a głównymi klientami inne korpo.  Przecież gamepass jest dosłownie długoterminową porażką. MS po wydaniu nie wiarygodnych kwot na dotowanie usługi nie wychodzi znacząco na plus, utrzymanie biblioteki jest kosztowne, przychody spadają a XBOX dosłownie umarł w tej generacji. 

Gracze też od dawna nie płacą 60$ za gry. Ubisoft sprzedaje gry dzisiaj z dodatkami za 130$ a dodatkowo ta edycja gry single player za 130$ jeszcze ma in-game store.

Patrząc po cenie ich akcji ten model biznesowy odniósł niesamowity sukces w postaci doprowadzenia firmy na samo dno.

Firmy też pakowały reklamy do gier i tak naprawdę co stoi in okoniem to valve które nie dopuszcza tego na swojej platformie. 

Nie spotkałem takiej gry.

Do tego masz season passy a ostatnio bf6 miało... Pre order do season passa.

No dobra w grze multiplayer jest season pass i co w tym nawet złego? Taka kosmetyczna monetyzacja to w takich grach usługach akurat dobry model. 

Musieliśmy walczyć z procederem usuwania dodatków po sprzedaży season passa.

Walczymy by w ogóle gry były grywalne po zakupie po jakimś czasie.

 Co tyczy się głównie garstki gier w które i tak niewielu gra. 

A ceny sprzętu dzisiaj zamiast maleć rosną.

I tak, to nie jest model opłacalny dla klienta. Ale jak widzisz całą branża cienie rozwiązania które nijak nam pomagają. Służą tylko temu by napchać im kieszenie.

Więc spróbują zrobić i to. I kiedyś by się to nie udało. Ale dzisiaj 5090 które kosztowało 2000$ czyli niemało dzisiaj kosztuje 5000$. To więcej niż kosztował cały mój komputer który btw ma na pokładzie 5090.

No ale to wynika z konkretnych decyzji politycznych które spowodowały popyt na konkretny komponent jakim jest pamięć DRAM, NAD, HBM. I dalej nie wyjaśniłeś jak to niby jest winna NVIDII. 

Więc dzisiaj jest szansa zaoferować ludziom komputer na godziny. Właśnie przez te ceny.

Wiesz, ja chcę się mylić. Pożyjemy zobaczymy. Kto wie, może ktoś rozwiąże problem produkcji pamięci. A może bańka AI się sypnie i zaleje rynek tania pamięć. 

Tylko cena komputera na godziny będzie rosła razem z cenami sprzętu a dodatkowa infrastruktura do obsługi przesyłu tania nie jest. Dokładnie ten problem sprawił że google zlikwidowała stadie bo wyliczyli że rentowności mogą nigdy nie mieć. No chyba że uważasz Nvidia będzie dotować granie.

dariuszp
Gramowicz
30/05/2026 22:27
ZubenPL napisał:

Skoro rząd amerykański daje w ulgach i dotacjach korpo więcej niż wartość całego rynku konsumenckiego na zakup pamięci DRAM to nic dziwnego że mamy taki szok cenowy. Tylko nie jest rynkowe efekt a tego że rząd sponsoruje popyt. Ceny wrócą do normy.

Ten model jest opłacalny dla firm ale całkowicie nie opłacalny do konsumenta realnie większość rzeczy w abonamencie jest droższa i zawsze tak będzie bo do chodzą koszty infrastruktury i ubezpieczenia. Wielu to promuje bo biznes ale widać że zbytnio nie idzie to we większości dziedzin a w części jest odwrót. 

W oprogramowaniu niestety się przyjęło. Gry do tego zmierzają. Ludzie już masowo płacą za game pass czy ps+. Gdzie kiedyś Sony oferowało save w chmurze czy grę online po prostu w usłudze. 

Gracze też od dawna nie płacą 60$ za gry. Ubisoft sprzedaje gry dzisiaj z dodatkami za 130$ a dodatkowo ta edycja gry single player za 130$ jeszcze ma in-game store.

Firmy też pakowały reklamy do gier i tak naprawdę co stoi in okoniem to valve które nie dopuszcza tego na swojej platformie. 

Do tego masz season passy a ostatnio bf6 miało... Pre order do season passa.

Musieliśmy walczyć z procederem usuwania dodatków po sprzedaży season passa.

Walczymy by w ogóle gry były grywalne po zakupie po jakimś czasie.

A ceny sprzętu dzisiaj zamiast maleć rosną.

I tak, to nie jest model opłacalny dla klienta. Ale jak widzisz całą branża cienie rozwiązania które nijak nam pomagają. Służą tylko temu by napchać im kieszenie.

Więc spróbują zrobić i to. I kiedyś by się to nie udało. Ale dzisiaj 5090 które kosztowało 2000$ czyli niemało dzisiaj kosztuje 5000$. To więcej niż kosztował cały mój komputer który btw ma na pokładzie 5090.

Więc dzisiaj jest szansa zaoferować ludziom komputer na godziny. Właśnie przez te ceny.

Wiesz, ja chcę się mylić. Pożyjemy zobaczymy. Kto wie, może ktoś rozwiąże problem produkcji pamięci. A może bańka AI się sypnie i zaleje rynek tania pamięć. 




Trwa Wczytywanie