The Lord of the Rings: Shadow of the Past – film może złamać zasadę serii
Shadow of the Past przeniesie widzów kilkanaście lat po zakończeniu Wojny o Pierścień. W centrum wydarzeń znajdą się dobrze znani bohaterowie, czyli Merry, Pippin oraz Sam, któremu towarzyszyć będzie jego córka, Elanor. Historia ma nawiązywać do ich wcześniejszych przeżyć i prowadzić ich śladami dawnej wyprawy. To jednak oznacza wejście na narracyjny teren, którego Tolkien świadomie unikał.
Autor literackiego pierwowzoru rozważał kiedyś stworzenie bezpośredniej kontynuacji swoich książek. Projekt roboczo zatytułowany The New Shadow miał przedstawiać wydarzenia rozgrywające się około 100 lat po upadku Saurona. Ostatecznie jednak Tolkien porzucił ten pomysł, uznając, że dalsze rozwijanie historii nie ma sensu i nie dorówna temu, co udało się osiągnąć wcześniej. Decyzja ta przez dekady była traktowana niemal jak niepisana zasada dotycząca Śródziemia.
GramTV przedstawia:
Tolkien napisał zaledwie 13 stron tej historii. Niewiele więc o tym projekcie wiadomo, więc ciężko przypuszczać, jaką historię pisarz chciał przekazać w The New Shadow. Najwyraźniej Tolkien uznał, że Powrót króla jest najlepszym zakończeniem dla Władcy Pierścieni i skupił się wyłącznie na opowiadaniu historii, rozgrywających się przed swoją najbardziej znaną powieścią.
Za scenariusz do nowego filmu odpowiada m.in. Stephen Colbert, który znany jest ze swojej fascynacji twórczością Tolkiena. W projekt zaangażowani są również Philippa Boyens oraz Peter McGee. Już sam tytuł filmu sugeruje inspirację odrzuconą koncepcją Tolkiena, choć twórcy mają sięgać także po elementy, które nie trafiły do filmowej adaptacji Drużyny Pierścienia.
Hehe, mam nadzieje że wydadzą na to mnóstwo pieniędzy i mam nadzieje że będzie kompletna klapa. Inaczej się nie nauczą.
Niech się pukną w łeb. Matko boska brać Colberta do czegokolwiek to szczyt absurdu - jemu kilkanaście osób pisało teksty a program i tak zaorali (ma trwać do maja 2026) bo nikt tego ścierwa już nie oglądał... jak od tego człowieka oczekiwać czegokolwiek twórczego? Niech jeszcze weźmie sobie Kimmela do pomocy. Jeżeli Jackson się na to zgodził to straciłem do niego szacunek...
Hollywood stało się taka parodią, takim absurdem że może niech sami o sobie nakręca film i dopiszą historię co się z nimi stanie za np. 10 lat? Ka-mać, brać hitową franczyzę, której nie potrafili wykorzystać przez ostatnie 23 lata i na jej podstawie tworzyć (już) dwa filmy oparte na dwóch linijkach tekstu (Hunt for Gollum), podczas gdy czeka jeszcze kilka świetnych, w pełni gotowych scenariuszy od samego Tolkiena (Silamlirion, Dzieci Hurina, Niedokończone opowieści). To potrafi tylko Warner Brothers.
Naprawdę zaorajcie już ten przybytek, wolę AIslop...
dariuszp
Gramowicz
Dzisiaj 14:14
Hehe, mam nadzieje że wydadzą na to mnóstwo pieniędzy i mam nadzieje że będzie kompletna klapa. Inaczej się nie nauczą.