The Blood of Dawnwalker zaoferuje rozbudowaną historię. Tyle czasu zajmie przejście gry

Radosław Krajewski
2026/04/29 10:20
3
0

Rebel Wolves ujawniło, jak długa będzie ich debiutancka gra.

W Rebel Wolves wyraźnie czuć ekscytację przed premierą. Wczoraj polskie studio zaprezentowało nowy zwiastun, gameplay oraz ujawniło datę premiery The Blood of Dawnwalker. Gra zapowiada się na jedną z najciekawszych propozycji tego roku, a teraz poznaliśmy czas potrzeby do ukończenia przygody.

The Blood of Dawnwalker

The Blood of Dawnwalker – ile czasu zajmie przejście gry?

Jak zdradzili deweloperzy przejście gry zajmuje obecnie od 55 do 70 godzin. Twórcy podkreślają, że jest to dopiero początek większej opowieści i planują rozwijać ją w kolejnych częściach.

The Blood of Dawnwalker to nie jest punkt końcowy, tylko początek historii. Mamy już zaplanowaną opowieść rozciągniętą na kolejne epoki. To dopiero początek – przyznał Konrad Tomaszkiewicz.

Twórcy odnieśli się również do kontrowersyjnej kwestii 30 dni i nocy, aby odnaleźć rodzinę głównego bohatera, czyli Coena. Każda istotna decyzja przesuwa czas do przodu. Zadania poboczne, wybory dialogowe, a nawet rozwijanie umiejętności mają swoją cenę. Mimo ogromnego świata pełnego jaskiń, osad, bagien i ukrytych ścieżek, system ten został zaprojektowany tak, by nie ograniczać swobody gracza.

Nie chcemy karać gracza za to, że po prostu gra. Dlatego staraliśmy się znaleźć idealny balans, w którym nie czujesz presji czasu, ale jednocześnie masz świadomość, że wielkie wydarzenie zbliża się coraz bardziej.

Większość zawartości gry będzie można ukończyć przed upływem czasu. A nawet gdy limit zostanie przekroczony, nie oznacza to końca gry. Pojawiają się konsekwencje, ale historia toczy się dalej – dodał Mateusz Tomaszkiewicz.

W pewnym momencie fabuły gracz może zdecydować się na bezpośrednią konfrontację z Brencisem, pomijając wiele wątków pobocznych. Oczywiście wiąże się to ze znacznie większym wyzwaniem.

W pewnym sensie sprawiło to, że wiele historii w grze stało się opcjonalnych. Dzięki temu mogliśmy przygotować różne zakończenia i rozwiązania, które nadal pozwalają ukończyć grę w określonym momencie – tłumaczy Rafał Jankowski.

GramTV przedstawia:

Konsekwencje wyborów mają ogromne znaczenie. W trakcie gry Coen otrzymuje kilka zadań, między innymi zebranie ziół dla chorej matki czy pomoc mieszkańcowi o imieniu Gremla. Decyzja o tym, które zadania wykonać, wpływa na dalsze wydarzenia. W jednym ze scenariuszy Gremla zostaje brutalnie zamordowany, a matka bohatera ginie.

Świat gry nie zatrzymuje się nawet wtedy, gdy postacie umierają. Dodatkowym elementem jest wskaźnik głodu krwi. Jeśli spadnie zbyt nisko, Coen traci kontrolę, a każda opcja dialogowa zmienia się w nieodparte wezwanie do poddania się żądzy.

Tego elementu nie było w grze od początku. Pojawił się naturalnie i tak dobrze pasował do całości, że dziś wydaje się, jakby był z nami od zawsze. Wprowadzenie go do otwartej struktury narracyjnej było wyzwaniem, ale dzięki temu gra jest znacznie ciekawsza – dodał Mateusz Tomaszkiewicz.

Zaspokajanie głodu nie ogranicza się do ludzi. Coen może polować także na zwierzęta, co bywa mniej problematyczne niż eliminowanie ważnych postaci. Relacje z sojusznikami również nie są oczywiste, a część z nich może zdradzić bohatera.

Twórcy przygotowali także lżejsze momenty. W jednym z zadań pobocznych można odnaleźć ukochaną świnię mieszkańca wioski. Po jej odnalezieniu okazuje się, że właściciel chce ją zabić. Gracz może wziąć w tym udział, odmówić lub wykupić zwierzę, jeśli posiada odpowiednią ilość pieniędzy.

Przypomnijmy, że The Blood of Dawnwalker zadebiutuje już 3 września tego roku. Gra zmierza na konsole PlayStation 5 oraz Xbox Series X/S, a także na komputery osobiste, gdzie ujawniono już pełne wymagania sprzętowe.

Komentarze
3
Yarod
Gramowicz
Dzisiaj 10:55
Silverburg napisał:

Mnie jedynie niepokoi limit czas, jaki mamy grze. Poza tym to mam nadzieję, że gra będzie dobra i odniesie sukces.

wolff01 napisał:

W sumie to może być dobry model jak gra się sprawdzi - wydłuży jej żywotność, bo na pewno gracze będą próbowali "run-ów" typu "zabiłem głównego bossa od razu po misji wprowadzającej z podstawowym pancerzem i kijem".

Mam dokładnie te same obawy.

Silverburg
Gramowicz
Dzisiaj 10:45
wolff01 napisał:

W sumie to może być dobry model jak gra się sprawdzi - wydłuży jej żywotność, bo na pewno gracze będą próbowali "run-ów" typu "zabiłem głównego bossa od razu po misji wprowadzającej z podstawowym pancerzem i kijem".

Mnie jedynie niepokoi limit czas, jaki mamy grze. Poza tym to mam nadzieję, że gra będzie dobra i odniesie sukces.

wolff01
Gramowicz
Dzisiaj 10:27

W sumie to może być dobry model jak gra się sprawdzi - wydłuży jej żywotność, bo na pewno gracze będą próbowali "run-ów" typu "zabiłem głównego bossa od razu po misji wprowadzającej z podstawowym pancerzem i kijem".




Trwa Wczytywanie