Szef HBO reaguje na hejt wobec aktora z Harry’ego Pottera. „Spodziewaliśmy się tego”

Jakub Piwoński
2026/03/26 10:30
6
0

Nadchodząca adaptacja budzi ogromne emocje, ale nie wszystkie są pozytywne.

Niedawno informowaliśmy, że Paapa Essiedu, który w serialowej wersji Harry Potter wcieli się w Severusa Snape’a, podzielił się w wywiadzie swoimi doświadczeniami z pracą nad rolą. Niestety nie należały one do najprzyjemniejszych – aktor przyznał, że spotkał się z falą hejtu, a nawet groźbami śmierci.

Harry Potter
Harry Potter

Szef HBO reaguje na hejt wobec Paapy Essiedu

Do całej sytuacji odniósł się teraz szef HBO, Casey Bloys. W rozmowie z Variety przyznał, że tego typu reakcje nie były dla stacji zaskoczeniem, a przy produkcjach opartych na znanych markach trzeba liczyć się z bardzo skrajnymi emocjami fanów. Jednocześnie podkreślił, że HBO było przygotowane na taki scenariusz i zadbało o odpowiednie środki bezpieczeństwa. Cytujemy jego słowa:

Jeśli chodzi o aktorów biorących udział w programach opartych na własności intelektualnej – a to oczywiście jeden z tych, które mają zagorzałych fanów, wśród których znajdziemy ludzi o różnych poglądach – chwilami może być przerażająco. Dlatego przewidzieliśmy, że może dojść do tego typu sytuacji i staraliśmy się zapewnić szkolenia, najlepsze praktyki w zakresie mediów społecznościowych i radzenia sobie z nimi. Oczywiście mamy też solidny zespół ds. bezpieczeństwa. Niestety spodziewaliśmy się, że to może się stać, i staramy się być tak ostrożni, jak to tylko możliwe.

GramTV przedstawia:

Bloys odniósł się również do licznych plotek dotyczących obsady. Jak zaznaczył, wiele informacji krążących w sieci dotyczących roli Voldemorta jest nieprawdziwych – postać nie została jeszcze obsadzona. Cała sytuacja pokazuje, jak ogromne emocje wzbudza nowa adaptacja Harry’ego Pottera. Zainteresowanie projektem jest gigantyczne, a wpływ ma na to także opublikowany niedawno pierwszy zwiastun serialu. Produkcja zadebiutuje w HBO w tegorocznym okresie bożonarodzeniowym.

Komentarze
6
Silverburg
Gramowicz
Dzisiaj 11:46
dariuszp napisał:

Nie udawajmy że chodzi o nieuprzejme komentarze. Pamiętasz aferę z Discordem? Mieli identyfikować biometrycznie użytkowników i do współpracy wzięli firmę Persona której inwestorem był facet powiązany z Palantir - firmy mocno związanej z rządowymi kontraktami na analizę danych i monitorowanie. Nikt nawet nie podejrzewał że to przypadek. 

Dodatkowo już były wycieki danych z tych firm. Jeden z partnerów miał breach i dane 70 tysięcy użytkowników wyciekły. Kto w ogóle by zaufał tym firmom i dał im między innymi skan dowodu?

Też się okazało że Persona miała w swoim systemie nie tylko sprawdzanie wieku ale też rzeczy typowo rządowo-policyjne jak sprawdzanie watch list. 

Dodatkowo o tym się dowiedzieliśmy a o ilu takich akcjach nic nie wiemy? Zresztą w stanach to już w ogóle są jaja. Np. firma która sprzedaje te kamery do drzwi wejściowych (Ring) próbowała sprzedać ludziom "fantastyczny system" gdzie zgłaszasz zaginięcie psa a oni wtedy sprawdzają nagrania wszystkich okolicznych kamer by wytropić psa. Ludzie o razu zrozumieli że nie tylko psy da się tak tropić. Kto za to był odpowiedzialny? Amazon.

Ich partner? Flock Safety - firma która buduje infrastrukturę kamer z AI by analizować np. ruch pojazdów, znajdywanie ludzi, flagowanie podejrzanych zachowań itp.

Dodatkowo pokazują że to już może działać i zapewne działa. I prawdopodobnie już tak to wykorzystują tylko nikomu nie mówili. 

Nie zdziwie się jeżeli za kilka lat nie usłyszę o pomyśle rodem z Psycho-Pass gdzie totalna inwigilacja by analizowała nasze zachowania i kwalifikowała "myślzbrodnie" za pomocą AI albo czegoś podobnego i by Cię zamykali bo by uznali że zostaniesz przestępcą. Zresztą oczywiście w UK gdzie jest ostatnimi laty prawdziwa patologia jeżeli chodzi o monitorowanie obywateli testowano takie pomysły. 

Nie uważam, że chodzi o komentarze, ale uważam, że życzenie komuś śmierci, bo aktor nie wygląda, jak w książce tylko daje argument do ręki tym, którzy chcą większej inwigilacji.

Na marginesie, w teatrze aktorzy rzadko wyglądają, jak ich literackie pierwowzory, a jakoś nie ma o to larum na lewo i prawo. No cóż, internet.

34all
Gramowicz
Dzisiaj 11:43

Najpierw studio obiecuje wierniejsze trzymanie się książek, potem totalnie zlewa opis kluczowej postaci w książkach. Żeby nie było to Vernon Dursley też nie przypomina tego z opisu książek - wygląda jak zwykły facio.Ten profesor snoop wygląda jak taka dupkryjka dla studia że jeśli serial się nie przyjmie, nie zostanie przedłużony to studio wyciąga kartę rasizmu i zwalają wszystko na widownie i nara... czyste białe rączki.

dariuszp
Gramowicz
Dzisiaj 11:41
Silverburg napisał:

Tak jak drażni mnie to w filmach (pseudo) historycznych, to akurat w tym przypadku mnie to nie przeszkadza. Z punktu widzenia laika stwierdzam, że wygląda on dobrze. Zresztą 90% zależy od tego, jak zagra. Radosnej twórczości Rowling nigdy nie czytałem, obejrzałem pierwszy z filmów, ale mnie nie porwał, więc specjalistą nie jestem.

Groźby śmierci....ech, ludzie są kretynami. Tak jakby nie mieli większy problemów. Mam nadzieję, że policja ich namierzy i wsadzi do paki chociaż na krótki okres czasu. Może wtedy nie otrzeźwieją.

I nie chodzi mi tutaj tylko o ten przypadek. Laura Bailey miała groźby śmierci za swoją rolę w TLOU2, czy Chace Crawford za to, że jego rola jako Deep w The Boys "ośmiesza" Aquamana".

Psychofani mają nie po kolei w głowach. Przymusowe leczenie albo kary urzędowe są jedynym remedium. Ignorujemy to lub deprecjonujemy (cześć Headbangerr), a jak w końcu znajdzie się ktoś, komu tak odwali, że zabije jakiegoś aktora, to będzie szok i niedowierzanie.

Po takich "akcjach" w internecie nie ma się co dziwić, że władze robią wszystko, aby ukrócić anonimowość. Tyle, że dotknie to nas wszystkich, bo niedoszli psychopaci muszą wyrzygać to, jak bardzo kogoś lub czegoś nienawidzą.

Nie udawajmy że chodzi o nieuprzejme komentarze. Pamiętasz aferę z Discordem? Mieli identyfikować biometrycznie użytkowników i do współpracy wzięli firmę Persona której inwestorem był facet powiązany z Palantir - firmy mocno związanej z rządowymi kontraktami na analizę danych i monitorowanie. Nikt nawet nie podejrzewał że to przypadek. 

Dodatkowo już były wycieki danych z tych firm. Jeden z partnerów miał breach i dane 70 tysięcy użytkowników wyciekły. Kto w ogóle by zaufał tym firmom i dał im między innymi skan dowodu?

Też się okazało że Persona miała w swoim systemie nie tylko sprawdzanie wieku ale też rzeczy typowo rządowo-policyjne jak sprawdzanie watch list. 

Dodatkowo o tym się dowiedzieliśmy a o ilu takich akcjach nic nie wiemy? Zresztą w stanach to już w ogóle są jaja. Np. firma która sprzedaje te kamery do drzwi wejściowych (Ring) próbowała sprzedać ludziom "fantastyczny system" gdzie zgłaszasz zaginięcie psa a oni wtedy sprawdzają nagrania wszystkich okolicznych kamer by wytropić psa. Ludzie o razu zrozumieli że nie tylko psy da się tak tropić. Kto za to był odpowiedzialny? Amazon.

Ich partner? Flock Safety - firma która buduje infrastrukturę kamer z AI by analizować np. ruch pojazdów, znajdywanie ludzi, flagowanie podejrzanych zachowań itp.

Dodatkowo pokazują że to już może działać i zapewne działa. I prawdopodobnie już tak to wykorzystują tylko nikomu nie mówili. 

Nie zdziwie się jeżeli za kilka lat nie usłyszę o pomyśle rodem z Psycho-Pass gdzie totalna inwigilacja by analizowała nasze zachowania i kwalifikowała "myślzbrodnie" za pomocą AI albo czegoś podobnego i by Cię zamykali bo by uznali że zostaniesz przestępcą. Zresztą oczywiście w UK gdzie jest ostatnimi laty prawdziwa patologia jeżeli chodzi o monitorowanie obywateli testowano takie pomysły. 




Trwa Wczytywanie