Nowy film legendarnego reżysera notuje jedno z najlepszych otwarć w jego karierze.
Dzień objawienia, nowe science fiction od Stevena Spielberga, jest w kinach od ostatniego piątku, 12 czerwca. Jeszcze przed weekendem prognozy mówiły o otwarciu w okolicach 35 milionów dolarów. Tymczasem Dzień objawienia pozytywnie zaskoczył branżę i zmierza po około 44 miliony dolarów w amerykańskich kinach oraz blisko 93 miliony dolarów na całym świecie.
Dzień objawienia
Dzień objawienia z bardzo dobrym startem w kinach
Nowy film to powrót Stevena Spielberga do jednej z jego ulubionych tematyk. Reżyser po raz kolejny opowiada historię o kontakcie ludzkości z pozaziemską inteligencją, nawiązując do motywów obecnych wcześniej w takich filmach jak Bliskie spotkania trzeciego stopnia, E.T. czy Wojna światów. Tym razem w centrum wydarzeń znajduje się odkrycie, które może całkowicie zmienić wiedzę ludzkości o istnieniu obcych cywilizacji.
Dla Spielberga jest to szczególnie ważny sukces. Tylko cztery filmy w jego karierze zaliczyły lepsze otwarcie: Indiana Jones i Królestwo Kryształowej Czaszki (100,1 mln dolarów), Zaginiony świat: Jurassic Park (72,1 mln), Wojna światów (64,8 mln) oraz Park jurajski (50,1 mln). Co więcej, jest to najlepszy wynik otwarcia oryginalnego filmu w jego dorobku.
GramTV przedstawia:
Warto jednak zauważyć, że na tle całego 2026 roku rezultat nie należy do rekordowych. W ostatnich miesiącach lepiej startowały między innymi Backrooms z otwarciem przekraczającym 80 milionów dolarów oraz Straszny film 6, a także Władcy Wszechświata, które rozpoczęło kinową przygodę od ponad 50 milionów dolarów. W ten weekend filmy te zanotowały jednak wyraźny spadek.
Mimo to dla Hollywood najważniejszy jest inny sygnał. W czasach dominacji sequeli, remake'ów i znanych marek Spielberg po raz kolejny udowodnił, że widzowie wciąż są gotowi tłumnie ruszyć do kin na całkowicie nową historię sygnowaną jego nazwiskiem.
Dziennikarz filmowy, krytyk. Lubi otwarte podejście do kina i popkultury. Fantastykę w każdej postaci przeplata seansami klasyki. Gdy akurat nie gra w Diablo 4, nie pogardzi dobrym komiksem i książką.
Jezu nic jeszcze nie udowodnil, sam weekend otwarcia nie oznacza sukcesu. A wyniki porownawcze z jego filmami sa podane bez inflacji co ma kolosalne znaczenie. Otwarcie blockbustera w USA z czwórką z przodu to jest takie minimum przyzwoitosci. Prognozy na film spielberga byly niskie, co juz duzo mowi o tym 'sukcesie'