Arnold Schwarzenegger miał dobry powód, by zostać kultowym przeciwnikiem Batmana

Jakub Piwoński
2026/07/31 21:30
0
0

Gwiazda Terminatora początkowo nie chciała wcielać się w Mr. Freeze'a. Co sprawiło, że zmienił zdanie?

Choć Batman i Robin do dziś uchodzi za jeden z najsłabiej ocenianych filmów o Mrocznym Rycerzu, produkcja z 1997 roku zgromadziła imponującą obsadę. Jednym z jej największych nazwisk był Arnold Schwarzenegger, który wcielił się w kultowego przeciwnika Batmana – Mr. Freeze'a. Jak się okazuje, decyzja aktora nie wynikała z fascynacji postacią, lecz z wieloletniej rywalizacji z Sylvestrem Stallone'em.

Arnold Schwarzenegger
Arnold Schwarzenegger

To był wyścig o najwyższą gażę. Schwarzenegger chciał przebić Stallone’a

W rozmowie w podcaście 2 Bears, 1 Cave Schwarzenegger wrócił wspomnieniami do czasów, gdy wraz ze Stallone'em rywalizował o miano największej gwiazdy kina akcji. Konkurencja nie ograniczała się jedynie do wyników kasowych czy popularności filmów – równie ważne były wysokości kontraktów. Aktor wspominał, że z frustracją obserwował, jak Stallone regularnie podpisuje kolejne umowy opiewające na wyższe kwoty. Sam z czasem również zaczął otrzymywać wielomilionowe honoraria, jednak przez długi czas nie potrafił przebić swojego rywala.

Przełom nastąpił dopiero przy okazji Batmana i Robina. Schwarzenegger przyznał, że początkowo nie był zainteresowany rolą złoczyńcy. Sytuacja zmieniła się dopiero wtedy, gdy Warner Bros. znacząco poprawiło ofertę. Według aktora studio zaproponowało mu 30 milionów dolarów, a także udział w zyskach z filmu. To oznaczało kontrakt wyższy od tych, które wówczas otrzymywał Stallone.

GramTV przedstawia:

To był w pewnym sensie mój sposób odwdzięczenia się za wszystkie tortury, których doświadczyłem przez lata.

Schwarzenegger otwarcie przyznał, że możliwość przebicia finansowo swojego największego rywala miała dla niego ogromne znaczenie. Jak stwierdził, był to swego rodzaju rewanż za lata, w których Stallone zarabiał więcej od niego. Choć Batman i Robin okazał się artystyczną i komercyjną porażką, a kreacja Mr. Freeze'a do dziś budzi skrajne emocje, sam Schwarzenegger nie ukrywa, że nie żałuje swojej decyzji. Po latach już z dużym dystansem wspomina kulisy przyjęcia tej roli.

Komentarze
0



Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!