Blisko, coraz bliżej. Kolejne znaki na niebie i ziemi wskazują, że premiera Steam Machine to już tylko kwestia czasu.
Nadal jednak w mocy pozostaje jedno z kluczowych pytań, na które nie poznaliśmy odpowiedzi. Ile to w ogóle kosztuje?
Steam Machine
Steam Machine cenowo przebije Steam Decka?
Coraz więcej wskazuje, że będzie drogo. To znaczy, zanosiło się na to już od dawna, ale ostatni ruch Valve z ogromną podwyżką Steam Decka tylko utwierdza w tym przekonaniu. Wystarczy wspomnieć, że w naszym kraju cena handhelda wzrosła o około 25%, co zdecydowanie czuć po kieszeni. Niemniej ważna jest jeszcze jedna kwestia – właśnie w związku ze Steam Machine. Jak bowiem podaje Brad Lynch, jeden ze znanych leakerów, wycena komputera od Valve zdecydowanie będzie wysoka. Według jego informacji ma ona przebić obecny koszt Steam Deck w wersji OLED 1TB, za który po wspomnianej zmianie trzeba zapłacić 949 dolarów.
Podchodźcie do tego z dystansem, ponieważ to były tylko szeptane mi do ucha plotki. Jednak kiedy powiedziano mi o szacunkowej kwocie, jaką Valve musiałoby ustalić jako cenę startową Steam Machine, wciąż była ona wyższa niż dzisiejsze ceny Steam Decka – stwierdził Lych w mediach społecznościowych.
Pod jego postem szybko pojawiły się głosy nadziei, że wyceny Steam Decka oraz Steam Machine mogą być ze sobą powiązane. Ba, jeden z użytkowników wprost zasugerował, że być może Valve chce zarobić więcej na Decku, by dzięki temu zaproponować rozsądną cenę Machine. Niemniej Lynch tonuje w tej materii nastroje.
Nie mam pojęcia [czy tak jest – przyp red.]. Wątpię w to, ale też nie przekazano mi żadnych “wewnętrznych informacji” poza wzmiankami w oryginalnym poście – podsumował leaker.
Absolwent dziennikarstwa sportowego na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Pasjonat esportu, piłki nożnej i polityki. Od 2026 roku redaktor Gram.pl.
Generalnie zdaje się intencje były dobre. Jednakże (m.in) dzięki owczemu pędowi w kierunku ai ceny sprzętu pojechały znacznie w górę, to i ze sprzętem w przystępnej cenie wyszło, jak zwykle.
Nie no intencją jest zarabianie kasy. Valve po prostu widzi że na rynku zrobiła się luka - konkurencja złapała zadyszkę a Steam to obecnie najpopularniejsza platforma gamingowa na świecie - chcą mieć po prostu kawałek tego "konsolowego/causalowego" tortu i wydaje mi się że mogą rozbić bank, nawet mimo ceny. Będą to sprzedawać jako alternatywa dla PS/Switch 2. Po prostu możliwości ich platformy są bezkonkurencyjne - zareklamują parę dodatkowych "ekskluzywnych" bajerów i ludzie mogą się skusić. Sam fakt że możesz przenieść swoją bibliotekę gier ze Steama na telewizor to wystarczajaca zachęta, zwłaszcza w erze drożejących abonamentów. Pamiętaj że nie każdy podpina kompa to TV...
Silverburg
Gramowicz
Dzisiaj 10:33
wolff01 napisał:
Jeśli rozumiem ma być to alternatywa dla droższych kompów, dająca jakieś tam lepsze integracje ze Steamem? Ale miłoby jakby w parze ze sprzętem powstały jakieś exclusivy. Doskonałym dodatkiem byłby Half Life 3 :)
Generalnie zdaje się intencje były dobre. Jednakże (m.in) dzięki owczemu pędowi w kierunku ai ceny sprzętu pojechały znacznie w górę, to i ze sprzętem w przystępnej cenie wyszło, jak zwykle.
dariuszp
Gramowicz
Dzisiaj 10:25
Znaczy Steam Deck w najdroższej opcji ma być droższy niż PS5 Pro.
Ewidentnie branża próbuje wdrożyć to "nie będziesz miał niczego i będziesz szczęśliwy".
Drogi sprzęt komputerowy co sprawi? A bo że albo ludzie będą na starym sprzęcie albo że zaczną wynajmować na godziny komputer. I pewnie będzie to drugie. Takie parcie na GeForce Now.
To samo z AI. Ludzie robią co mogą by lokalny development był możliwy ale ceny sprawiają że generalnie płacą abonament a firmy podkręcają abonament.
Jak dla mnie to wygląda na sabotaż wywołany po to by zmusić ludzi do korzystania z abonamentów i AI. I branża komputerowa a zwłaszcza NVIDIA zrobi wszystko by to się stało właśnie dlatego że nie mogą sobie pozwolić na porażkę. Za dużo zainwestowali w tej syf.