Jeśli dodamy do tego fakt, że film ma świetną obsadę, a za projekt odpowiada studio A24, właśnie otrzymujemy zapowiedź kolejnego, intrygującego projektu.
Jeszcze kilka miesięcy temu wydawało się, że Flesh of the Gods może podzielić los wielu ambitnych projektów grozy — świetna obsada, głośne nazwiska i brak pieniędzy. Teraz sytuacja całkowicie się zmieniła. Nowy film Panosa Cosmatosa oficjalnie ruszył ze zdjęciami. Koło ratunkowe rzuciło studio A24.
Po drugiej stronie czarnej tęczy
Reżyser Pod drugiej stronie czarnej tęczy i Mandy wraca z horrorem o wampirach
Produkcja powstaje obecnie na Wyspach Kanaryjskich w Hiszpanii, a później ekipa przeniesie się także do Niemiec. To pierwsza pełnometrażowa produkcja Cosmatosa od czasu kultowego Mandy z Nicolasem Cage’em, która do dziś pozostaje jednym z najbardziej odjechanych horrorów ostatnich lat. Cosmatos jest też doskonale znany fanom science fiction za film Po drugiej stronie czarnej tęczy.
Flesh of the Gods od początku przyciągało uwagę imponującą obsadą. W filmie wystąpią Kristen Stewart i Wagner Moura (z Tajnego agenta), który zastąpił wcześniej zapowiadanego Oscara Isaaca. W projekcie wciąż pojawia się także nazwisko Elizabeth Olsen, choć nie ujawniono jeszcze, jak dużą rolę finalnie odegra w historii.
GramTV przedstawia:
Film opowie o małżeństwie żyjącym w neonowym Los Angeles lat 80. Bohaterowie każdej nocy schodzą ze swojego luksusowego apartamentowca do świata przemocy, dekadencji i dziwnych nocnych rytuałów. Wszystko zaczyna się komplikować, gdy spotykają tajemniczą kobietę i jej hedonistyczną grupę.
Za scenariusz odpowiada Andrew Kevin Walker, autor kultowego Siedem. Sam Cosmatos opisuje film jako „hipnotyczną jazdę prosto do lśniącego serca piekła”. Najważniejsza zmiana? Projekt przejęło studio A24, które zapewniło finansowanie. I wygląda na to, że właśnie tego potrzebował ten szalony wampiryczny thriller, by wreszcie ruszyć z miejsca po miesiącach niepewności. Jeśli Cosmatos ponownie wykorzysta swoją psychodeliczną estetykę znaną z Mandy i Po drugiej stronie czarnej tęczy, Flesh of the Gods może stać się jednym z najbardziej nietypowych horrorów najbliższych lat.
Dziennikarz filmowy, krytyk. Lubi otwarte podejście do kina i popkultury. Fantastykę w każdej postaci przeplata seansami klasyki. Gdy akurat nie gra w Diablo 4, nie pogardzi dobrym komiksem i książką.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!