Sony wściekłe na Naughty Dog? Znany dziennikarz wywołał burzę w sieci: „Zdecydowanie mają z tym problem”

Radosław Krajewski
2026/05/26 10:20
0
0

Cała afera została niepotrzebnie rozdmuchana.

Wystarczył jeden krótki komentarz w mediach społecznościowych, aby te słowa zaczęły żyć w sieci swoim własnym życiem. Tym razem na celowniku znalazło się studio Naughty Dog oraz Sony, a wszystko przez błędnie interpretowane słowa dziennikarza Jasona Schreiera.

The Last of Us
The Last of Us

Sony traci cierpliwość do Naughty Dog? Jason Schreier wyjaśnia swoje słowa

Cała sytuacja rozpoczęła się kilka dni temu na platformie Bluesky. Schreier udostępnił tam swój ekskluzywny raport dotyczący Bungie. Według jego informacji studio kończy wsparcie dla Destiny 2 i obecnie nie pracuje nad nowym projektem. W tle mają pojawić się zwolnienia, natomiast zespół nadal rozwija Marathon oraz planuje dalszą przyszłość marki.

Wielu graczy zaczęło zastanawiać się, dlaczego Bungie nie rozpoczęło prac nad Destiny 3, szczególnie po premierze dodatku The Final Shape z 2024 roku, który miał zamknąć główną historię serii. Schreier odpowiedział wtedy, że problemem są przede wszystkim koszty produkcji. Jeden z użytkowników skomentował jednak, że Sony nie miało problemu z wydaniem ponad 300 milionów dolarów i poświęceniem ponad pięciu lat na stworzenie gry skierowanej do jednego gracza, czyli Intergalactic: The Heretic Prophet, przez Naughty Dog, a teraz nagle martwi się budżetem nowej strzelanki MMO z gotową bazą fanów. Dziennikarz odpisał krótko:

Och, zdecydowanie mają z tym problem.

To właśnie ten fragment został później wyrwany z kontekstu. W sieci szybko zaczęły pojawiać się wpisy sugerujące, że Sony jest rzekomo wściekłe na Naughty Dog. Temat błyskawicznie podchwyciły media społecznościowe, a internetowa narracja zaczęła żyć własnym życiem.

Schreier postanowił więc odnieść się do całej sytuacji na Reddicie:

To nie wymagałoby żadnych wyjaśnień, gdyby ludzie przestali publikować moje odpowiedzi wyrwane z kontekstu i opatrywać je kompletnie mylącymi tweetami oraz nagłówkami.

Pisałem, że Sony nie dało zielonego światła dla Destiny 3 z powodu kosztów. Ktoś stwierdził, że Sony ma problem z kosztami Destiny 3, ale nie z wydatkami Naughty Dog. Odpowiedziałem, że oczywiście mają problem również z kosztami Naughty Dog.

I w jakiś sposób ogromna część internetu zinterpretowała to tak, jakbym powiedział, że Sony jest wściekłe na Naughty Dog? To absurd.

GramTV przedstawia:

Dziennikarz zwrócił również uwagę na problem fałszywych narracji, które bardzo szybko rozprzestrzeniają się w mediach społecznościowych, często bez żadnych sprostowań czy dodatkowego kontekstu. W efekcie wielu odbiorców nigdy nie sprawdza oryginalnych źródeł informacji.

Trudno zresztą uznać za zaskoczenie fakt, że Sony przygląda się rosnącym kosztom produkcji i coraz dłuższym cyklom deweloperskim. Budżety największych gier stale rosną, a proces tworzenia współczesnych blockbusterów zajmuje dziś znacznie więcej czasu niż jeszcze kilka lat temu. W tym przypadku internet dopisał jednak znacznie bardziej dramatyczną historię, niż wynikało to z rzeczywistych słów Schreiera.

Komentarze
0



Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!