Film ma być luźno oparty fabule z gier wprowadzone zostaną nowe wątki i postacie. Produkcja ma jednak skupić się na klimacie grozy, mniej na akcji, jaką znamy z wcześniejszych adaptacji.
Jak już wiemy z wcześniejszych doniesień, szykowana jest nowa, filmowa adaptacja serii Resident Evil. Film zadebiutuje w tym roku, we wrześniu. Sony zainwestowało aż 20 milionów dolarów powierzając reżyserię nowego rebootu Resident Evil Zachowi Creggerowi, znanemu z filmu Zniknięcia. Jak zdradził Oliver Berben, szef Constantin Film, produkcja będzie zupełnie nowym otwarciem w uniwersum, z dala od wcześniejszych adaptacji filmowych i całkowicie w stylu reżysera. Warto podkreślić, że to też pierwsza część serii, w której twórca ma pełną kontrolę nad każdym aspektem filmu.
Resident Evil 4
Filmowy Resident Evil – twórca otrzymał ogromną swobodę od Sony
Cregger przyznał, że nie oglądał wcześniejszych filmów z Millą Jovovich, które od lat dzielą fanów gier. Jego reboot ma sięgać do horrorowych korzeni serii i czerpać inspiracje z takich klasyków jak Martwe zło 2 Sama Raimiego, a nie z kontrowersyjnych poprzednich ekranizacji. Fani mogą więc spodziewać się nowego podejścia do znanej historii, które może zaskoczyć zarówno graczy, jak i widzów kinowych.
Scenariusz powstaje we współpracy z Shayem Hattenem (Armia umarłych). Fabuła koncentruje się na pechowym kurierze, który trafia w sam środek wirusowej apokalipsy podczas dostarczania przesyłki do odizolowanego szpitala. W rolę główną wciela się Austin Abrams. Akcja filmu ma łączyć klasyczny survival horror z dynamicznymi scenami akcji, co ma przyciągnąć młodszych widzów.
GramTV przedstawia:
Dotychczasowe siedem filmów serii Resident Evil zebrało mieszane recenzje krytyków, ale zarobiło ponad 1,2 miliarda dolarów na całym świecie. Teraz nadchodzi szansa, by odświeżyć serię i przywrócić jej grozę oraz napięcie znane z gier. Twórcy podkreślają, że chcą wprowadzić nowe postacie i świeże wątki, nie odchodząc od kultowego klimatu zombie. W jednym z wywiadów reżyser przyznał, że film ma być luźno oparty na fabule z gier, za to czerpać garściami z ich klimatu – za wzór został wymieniony Resident Evil 4.
Dziennikarz filmowy, krytyk. Lubi otwarte podejście do kina i popkultury. Fantastykę w każdej postaci przeplata seansami klasyki. Gdy akurat nie gra w Diablo 4, nie pogardzi dobrym komiksem i książką.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!