Już kilka lat temu Sony próbowało podbić rynek za pomocą gier-usług. Z dość marnym skutkiem
Czy dotychczasowe porażki zniechęciły Japończyków? Wygląda na to, że bynajmniej.
Concord
Sony nadal celuje w gry-usługi
Regularnie pojawiają się doniesienia o milionach dolarów, które Sony utopiło w produkcjach live-service. Taki Concord po dziś dzień jest synonimem nikomu niepotrzebnego i niemającego żadnej wartości artystycznej projektu. Z kolei za nieudane prace nad grą-usługą w uniwersum God of Wara głową zapłaciło powszechnie poważane Bluepoint Games. Podobne “zlecenie” otrzymali również twórcy Days Gone z Bend Studio. Mimo to japoński gigant najwyraźniej nie zamierza porzucać tego segmentu rynku. Co więcej, Hideaki Nishino przyznał, iż producent PlayStation chce poprzez gry-usługi wręcz ożywiać rynek gamingowy.
Prezes Sony Interactive Entertainment przyznał to w rozmowie ze świętującym 40-lecie magazynem Famitsu:
Wierzymy, że gry-usługi to treści, które przyciągają użytkowników na poziomie globalnym, dlatego chcemy nadal ożywiać rynek zarówno poprzez zawartość od studiów wewnętrznych, jak i zewnętrznych. Skupiamy się nie tylko na promowaniu nowych premier, ale także zastanawiamy się, co możemy zrobić ze starszymi tytułami w średniej i długiej perspektywie czasowej. Ponadto w tym roku planujemy wydać naszą własną grę-usługę, MARVEL Tokon: Fighting Souls, i mamy nadzieję, że wszystkim się ona spodoba.
GramTV przedstawia:
Zapytany wprost o to, czy zatem Sony wciąż będzie inwestować w tytuły live-service, Nishino potwierdził. Jednocześnie zwrócił uwagę na fakt, że tworzenie nowych treści w tym gatunku jest niezbędne, by utrzymać zainteresowanie i w ogóle odnieść sukces. Szczególnie że, jak przyznaje, gry-usługi to nadal dość świeży segment rynku.
W przypadku gier-usług ważne jest ciągłe dostarczanie czegoś nowego. Sam gatunek jest stosunkowo świeży i myślę, że wielu ludzi próbuje różnych rzeczy, dlatego my również chcemy nadal podejmować wyzwania w tym obszarze – stwierdził prezes Sony.
Warto zauważyć, że Sony bynajmniej nie jest odosobnione w tym podejściu. Kwestii gier-usług nie zamierza również odpuszczać Ubisoft, chociaż także nie ma za bardzo czym się w tym gatunku pochwalić.
Absolwent dziennikarstwa sportowego na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Pasjonat esportu, piłki nożnej i polityki. Od 2026 roku redaktor Gram.pl.