Mimo że Nintendo wypuściło nową konsolę niecały rok temu, to na amerykańskim rynku, pięcioletnie już PlayStation 5 w styczniu ponownie sprzedało się lepiej niż Switch 2.
Choć te liczby brzmią sensacyjnie to ich odczyt wymaga pewnego kontekstu: różne kanały dystrybucji, czy wpływ promocji i rosnące koszty komponentów. Według podsumowania dyrektora firmy analitycznej Circana, Mata Piscatella, dowiadujemy się, że w styczniu 2026 roku PlayStation 5 nadal przewodziło sprzedaży sprzętu w USA. I to pomimo faktu, że ludzie kupili mniej konsol niż w analogicznym czasie zeszłego roku. Drugie miejsce zajął Nintendo Switch 2. To istotne, bowiem pokazuje, że nowy sprzęt Nintendo jeszcze nie zdominował rynku tak, jak zrobiła to jego poprzednia generacja.
PlayStation 5 i Nintendo Switch 2Foto: Digital Trends
Raport udowadnia, że nadal najpopularniejszą konsolą jest PlayStation 5
Porównanie sprzedaży na jednym rynku jednak nie wyczerpuje tematu. PlayStation 5 doczekało się potężnych, globalnych promocji w okresie świątecznym oraz było sprzedawane w atrakcyjnych zestawach, co krótkoterminowo podbiło sprzedaż. Switch 2 z kolei mierzy się z ograniczeniami produkcyjnymi i według kilku analiz z rosnącymi kosztami pamięci RAM, co może nakłonić Nintendo do korekty ceny w 2026 roku.
Circana prognozuje wzrost wydatków na gry w 2026 roku, co sugeruje, że konsumenci będą wydawać więcej na gaming, pomimo przesunięć między platformami. Ten kontekst sprawia, że „przegrana” jednej konsoli w danym miesiącu nie oznacza słabości całego rynku.
W wyniku analiz rynkowych można zauważyć również, że część klientów czeka na duże premiery tytułów wysokobudżetowych z segmentu AAA, które wpływają na decyzje zakupowe. Na pewno sporym atutem PlayStation była gra Ghost of Yotei i specjalna, limitowana edycja konsoli w tym motywie.
GramTV przedstawia:
Globalny kryzys pamięci RAM, napędzany popytem na rozwiązania sztucznej inteligencji to realne ryzyko dla branży. Wiele serwisów technologicznych ostrzega, że ceny pamięci nadal rosną i mogą zmusić producentów konsol do podwyżek lub kompromisów w specyfikacji. Dla Switch 2, który ma stosunkowo niskie marże, to szczególnie niekorzystny scenariusz.
Kanał dystrybucji ma znaczenie. Spore obniżki cen i czy zestawy z grą sprawiają, że obecność w dużych sieciach detalicznych może przesunąć miesięczne wyniki sprzedaży i PS5 skorzystała z takich uwarunkowań. Krótki cykl porównań może być mylący. Switch 2 to wciąż świeża platforma, a porównywanie jej miesięcznych wyników z ugruntowanym na rynku PlayStation 5 sprawia, że to pułapka analityczna.
W sporze stara marka kontra świeża generacja zwykle wygrywa ten, kto lepiej zarządza dwoma rzeczami: dostępnością produktu i marketingiem. Sony umiejętnie konwertuje swoje zaplecze (zestawy, promocje) na sprzedaż. Nintendo natomiast stoi przed testem logistycznym i strategicznym, jak utrzymać atrakcyjność Switch 2 przy presji kosztów komponentów i braku kilku głośnych gier ekskluzywnych w debiutanckim katalogu. Prawdziwą miarą sukcesu będzie to, czy Nintendo przekuje zainteresowanie w długofalowy ekosystem i lojalność klientów, zamiast jednorazowych zastrzyków sprzedaży.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!