Sony kilkukrotnie decydowało się już na odświeżanie gier ze swojego portfolio. Niemniej jeden tytuł z jakiegoś powodu nadal pozostał nie ruszony.
I to nie tak, że nikt na takie odświeżenie by nie czekał. Można spokojnie założyć, że remake Bloodborne sprzedałby się jak ciepłe bułeczki.
Bloodborne
“Zamykacie Bluepoint, a sami nie pracujecie nad remake’em Bloodborne? Czy wy jesteście poważni?”
Mimo to zarówno remake, jak i wersja na PC pozostają w sferze prawdopodobnie nigdy nie spełnionych marzeń. Szczególnie teraz, gdy Sony podjęło zaskakującą decyzję i zamknęło Bluepoint Games. A to właśnie to studio było głównym kandydatem do stworzenia Bloodborne Remake, bo wcześniej z sukcesami odświeżyło już Demon’s Souls.
Rozwiązanie Bluepoint sfrustrowało wielu graczy. Wyraz swojemu niezadowoleniu postanowił publicznie dać m.in. Maxime Foulquier. Niezależny twórca z Francji wcześniej na własną rękę próbował odświeżyć Bloodborne’a i prezentował nawet materiały ze swoich starań. Koniec końców musiał jednak zarzucić projekt, bo weto postawiło Sony. Jak przyznaje sam Foulquier, był wtedy przekonany, że gigant z Japonii chce po prostu wypuścić swój własny remake hitu od FromSoftware.
We wpisie opublikowanym przez Foulquier przeczutamy:
W związku z zamknięciem Bluepoint Studio czuję, że jest to właściwy moment, by się czymś podzielić.
Sony przesłało mi wezwanie do zaprzestania działań w związku z moim projektem drugiego remake’a Bloodborne, o którym pisałem w listopadzie 2024 roku.
Byłem niesamowicie podekscytowany tym projektem i poświęciłem na niego wiele mojego wolnego czasu. Potem jednak otrzymałem list, który widzicie poniżej. Powiedziałem sobie “Ok, spodziewałem się, że może tak być. Może to dlatego, że prawdziwy remake Bloodborne właśnie powstaje, a Bluepoint kieruje pracami z myślą o premierze PS6?”.
W marcu 2025 roku nic nie mówiłem, bo postanowiłem wykorzystać wszystkie materiały stworzone na potrzeby tamtego projektu w mojej nowej grze umiejscowionej w moim własnym, inspirowanym Bloodborne uniwersum. Moim planem było ujawnienie tego listu w momencie, gdy gra będzie gotowa do zapowiedzi.
Niestety te plany się zmieniły. Postanowiłem, że lepiej opowiedzieć o tym teraz, bo moje rozczarowanie jest ogromne. Zniknięcie Bluepoint to ogromna strata dla branży i w kwestii marzeń o remake’u Bloodborne.
Dlaczego podejmujecie tak absurdalne decyzje, Sony?
Zamykacie tak utalentowane studio, a jednocześnie sami nawet nie pracujecie nad remake’em Bloodborne, a na dodatek wysyłacie pisma prawne w związku z małym fanowskim projektem? Czy wy jesteście poważni?
GramTV przedstawia:
Francuz w cytowanym wpisie zamieścił również zdjęcie pisma, którego treść brzmi:
Szanowny Panie Foulquier:
Reprezentujemy firmę Sony Interactive Entertainment LLC w sprawach dotyczących własności intelektualnej. Jak Panu wiadomo, SIE jest właścicielem gry wideo Bloodborne oraz posiada niepodważalną rejestrację znaku towarowego BLOODBORNE w Stanach Zjednoczonych, a także rejestracje znaków towarowych w Unii Europejskiej, Wielkiej Brytanii oraz wielu innych krajach. Rejestracje te obejmują, między innymi, oprogramowanie komputerowe.
W ostatnim czasie SIE zauważyło, że posługuje się Pan nazwą BLOODBORNE w związku z nową grą wideo zatytułowaną „Bloodborne Top Down Arena”, która wydaje się być remake’iem gry Bloodborne przedstawionym z innej perspektywy. Pana wpis w serwisie X (dawniej znanym jako Twitter), ogłaszający prace nad grą, został zamieszczony bezpośrednio poniżej.
Absolwent dziennikarstwa sportowego na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Pasjonat esportu, piłki nożnej i polityki. Od 2026 roku redaktor Gram.pl.