Pod koniec listopada dowiedzieliśmy się, że gra Intergalactic ma przyćmić wszystkie gry Naughty Dog. Okazuje się jednak, że w samym studio nie dzieje się najlepiej. Według informacji przekazanych przez Jasona Schreiera, zespół deweloperski został niedawno zmuszony do pracy w ponadwymiarowym trybie.
Intergalactic: The Heretic Prophet
Kulisy Intergalactic: The Heretic Prophet. Przymusowe nadgodziny w Naughty Dog
Powodem tego nagłego zintensyfikowania działań była konieczność ukończenia wersji demonstracyjnej Intergalactic: The Heretic Prophet. Demo to musiało być gotowe na wewnętrzny przegląd w bieżącym miesiącu. Decyzja o wprowadzeniu przymusowych nadgodzin była próbą uratowania harmonogramu po tym, jak zespół nie zdołał dotrzymać kilku wcześniej ustalonych terminów.
Od końcówki października pracownicy musieli poświęcać na obowiązki służbowe minimum osiem dodatkowych godzin w każdym tygodniu. Co więcej, studio zrezygnowało z elastyczniejszego modelu pracy, nakazując całemu personelowi obecność w biurze przez pełne pięć dni w tygodniu zamiast dotychczasowych trzech. Ten intensywny okres trwał około siedmiu tygodni i zakończył się całkiem niedawno, ale nie uspokoiło to nastrojów wewnątrz firmy. Pojawiają się obawy, że przy planowanym terminie wydania gry w połowie 2027 roku, wymagania dotyczące nadgodzin będą systematycznie narastać w nadchodzących latach.
Akcja gry Intergalactic: The Heretic Prophet toczy się tysiące lat w przyszłości. Gracz wcieli się w postać Jordan A. Mun, niebezpiecznej łowczyni nagród, która utknęła na odległej planecie, Sempirii.
Jordan będzie musiała użyć wszystkich swoich umiejętności i sprytu, jeśli chce być pierwszą osobą od ponad 600 lat, która opuści jej orbitę.
Intergalactic: The Heretic Prophet tworzone jest od roku 2020. Podczas przygody towarzyszyć Ci będzie gwiezdna ścieżka dźwiękowa od Trenta Reznora i Atticusa Rossa. – brzmi opis gry.
U nas jest to normalne, bo w świetle naszego prawa pracy pracodawca za pracę w nadgodzinach musi zapłacić. Oczywiście inna zasada jeśli jest się samozatrudnionym, ewentualnie wyjątkiem też może być umowa-zlecenie. A jeśli pracujesz na każdą inną umowę, nawet jeśli pracodawca "wymusi" na pracownikach nadgodziny - będą one płatne.
W USA ... hoho. Ci którzy są płatni w "salaries", co tłumaczy się chyba na pensje - niekoniecznie, więc ci są po prostu zmuszeni zostać po godzinach, bo taka jest kultura pracy. Niestety prawo pracy w kraju postkomunistycznym jest lata świetlne do przodu w porównaniu do najlepszego kraju na świecie.
Zarówno w USA jak i tutaj jest tak samo. Generalnie masz mieć zapłacone. Czasem ktoś się daje wyrolować ale tylko jeżeli mają paskudnego szefa i brak kręgosłupa. Jeżeli odpuszczam komuś zapłatę to tylko wtedy kiedy robię coś z własnej inicjatywy, np. spędziłem godzinę dłużej by coś dopieścić mimo że nie musiałem. To masz free.
Co do nadgodzin to nikt nie ma obowiązku Ci za nie płacić. Wyobraź sobie że pracownik Ci rano mówi że całą noc siedział i pracował i teraz masz mu zapłacić nie tylko za ekstra godziny ale jeszcze godziny nocne które są ekstra płatne. Absolutnie nie.
Nadgodziny muszą być z góry ustalone i zaakceptowane. Tylko wtedy firma ma obowiązek Ci zapłacić. Alternatywa to jeżeli zaakceptowali to co zrobiłeś i używają to. Wtedy powinni Ci zapłacić.
Czy płacą? I u nas i w USA bywa różnie. Np. w niektórych branżach firmy miały niską marżę i po prostu nie mogły bo każdy projekt byłby stratny a każdy próbował utrzymać niskie stawki bo konkurencja. Szybko przestałem dla takich branż pracować. Ale generalnie nie oczekiwałeś że zapłacą za nadgodziny. Ale przykładowo odbierałem ten czas biorąc wolne między projektami. Mimo wszystko nie wychodziłem na zero.
Jak masz skilla i więcej doświadczenia to na ogół po prostu negocjujesz wyższą stawkę. Więc powiedzmy że masz dostawać 180zł/h. Ale wiesz że w tyg firma potrafi wciskać nawet 60 godzin. Więc zwyczajnie oczekujesz 240zł/h. Tylko jasno komunikujesz czemu. Ale też muszą uznać że jesteś wart.
Prościej iść do branży która po prostu płaci bez gadania jak finansowa.
W stanach np. studia VFX są tak wykorzystywane. Disney najmuje studia i ma nierealne wymagania. Studia przez konkurencję robią za darmo dodatkową robotę. Disney umywa ręce "to nie nasi pracownicy". Jak się postawisz to wylatujesz z projektu i często żadne studio Cię nie wejdzie. Jak się studio postawi to Disney po prostu zamówi w Indiach albo Chinach co trzeba.
Jest to o tyle hipokryzja że całe Hollywood to jeden wielki związek zawodowy. Puścisz bąka na planie zdjęciowym i kamera to usłyszy i trzeba Ci zapłacić. A jednak VFX traktowane jest jak dziecko do bicia. Ale to też się powoli zmienia. Jednak daleko im jeszcze do tego by to naprawić.
Nasze prawo pracy jest tylko dobre na papierze. Mam za sobą 15 lat doświadczenia zawodowego i pracowałem w wielu branżach. Związane z jedzeniem, reklamami, finansami i wszelakiej maści usługami. Wszędzie wykorzystywano ludzi jeżeli można było ich wykorzystywać. Na różnych stanowiskach, różnych szczeblach. A jak czegoś nie ma na papierze i nikt się nie odezwie to PIP nic nie zrobi .
Ray
Gramowicz
20/12/2025 10:13
dariuszp napisał:
"zmuszony do pracy w ponadwymiarowym trybie"
Obawiam się że w branży gier to coś normalnego. Studia raczej starają się minimalizować ten problem ale punktem wyjściowym są nadgodziny. Zresztą nie tylko w branży gier. Robię oprogramowanie. Jak klient ma jakiś twardy termin (bo np. rusza kupiona za miliony kampania) to taniej jest posiedzieć dłużej by upewnić się że wszystko będzie działało dobrze i na czas niż przesunąć kampanię w telewizji.
U nas jest to normalne, bo w świetle naszego prawa pracy pracodawca za pracę w nadgodzinach musi zapłacić. Oczywiście inna zasada jeśli jest się samozatrudnionym, ewentualnie wyjątkiem też może być umowa-zlecenie. A jeśli pracujesz na każdą inną umowę, nawet jeśli pracodawca "wymusi" na pracownikach nadgodziny - będą one płatne.
W USA ... hoho. Ci którzy są płatni w "salaries", co tłumaczy się chyba na pensje - niekoniecznie, więc ci są po prostu zmuszeni zostać po godzinach, bo taka jest kultura pracy. Niestety prawo pracy w kraju postkomunistycznym jest lata świetlne do przodu w porównaniu do najlepszego kraju na świecie.
wolff01
Gramowicz
19/12/2025 15:35
Powodzenia Neil. Powodzenia xD Trzeba było aż "rzucić" serial TLoU żeby zająć się tym opus magnum!