Wydawało się, że po jedenastu sezonach Blizzard znalazł złoty środek między przystępnością a wyzwaniem, ale Season of Slaughter przyniósł brutalną weryfikację. Nawet najbardziej doświadczeni gracze, którzy zjedli zęby na Diablo 4, zostali dosłownie zablokowani przez system, który miał być nagrodą za ich postępy.
Diablo 4 – wymagana aktualizacja
Najnowsza mechanika Przesiąkniętych Krwią Pieczęci okazała się barierą nie do przejścia. Blizzard oficjalnie przyznał, że poziom trudności wymknął się spod kontroli i zapowiedział ekspresową aktualizację, która ma wejść w życie już jutro. Problem tkwi w specyficznej progresji, którą wprowadził 12. sezon. Po ukończeniu setnego poziomu Dołu, gra automatycznie „awansuje” wszystkie posiadane przez gracza Zakrwawione Pieczęcie w ich potężniejszy wariant – Przesiąknięte Krwią Pieczęcie. Intencją twórców było zapewnienie stałego wyzwania na najwyższym poziomie, jednak w praktyce system ten stał się pułapką. Każdy loch po tym awansie zyskuje stopień trudności odpowiadający setnemu poziomowi Dołu, co dla wielu buildów postaci okazało się ścianą nie do przebicia.