Prawie ćwierć miliona osób przeciwko Sony. Gracze nie chcą końca płyt

Maciej Petryszyn
2026/07/09 15:30
0
0

Gdy Sony ogłosiło, iż odchodzi od wydawania gier na płytach, społeczność zaprotestowała. Trudno bowiem powiedzieć, by ten ruch przypadł komukolwiek do gustu.

Powstawała nawet petycja. Od jej uruchomienia minął już tydzień, jak więc wychodzi zbieranie głosów protestu?

Sony ogłosiło niedawno, że rezygnuje z płyt i pudełek
Sony ogłosiło niedawno, że rezygnuje z płyt i pudełek
Grafika wygenerowana przez AI

Prawie ćwierć miliona podpisów pod petycją uderzającą w Sony

Już od początku wydawało się, że petycja może cieszyć się sporym zainteresowaniem i tak właśnie się stało. W zaledwie 2 doby od startu zbierania podpisów swoje sygnatury złożyło ponad 40 tysięcy osób. Z kolei 4 dni wystarczyły, by osiągnąć poziom 100 tysięcy. Ale to nie wszystko! Teraz w momencie pisania tych słów dobito do niemal ćwierć miliona podpisów. To ogromny skok, bo przecież jeszcze 6 lipca organizator akcji, Jade Pearce z PNP Games, świętował przekroczenie granicy 130 tysięcy. A na tym prawdopodobnie nie koniec, bo akcja dorobiła się 10,5 tysiąca komentarzy oraz 51 wspominek w mediach.

Tak rzeczony Pearce argumentował swój sprzeciw przeciwko decyzji Sony:

Płyta to prawdziwa gra, którą posiadasz na własność. Możesz ją pożyczyć, wymienić, odsprzedać, podarować, kolekcjonować lub przekazać swoim dzieciom. Pudełko zawierające jedynie kod do pobrania to nie to samo. To cyfrowa licencja w plastikowym opakowaniu. Nie posiadasz jej. Wynajmujesz dostęp, który może zostać cofnięty, a ludzie doświadczyli już sytuacji, w których zakupione filmy były usuwane z ich bibliotek, a gry wycofywane ze sprzedaży zaledwie kilka tygodni po premierze. […]

Nie jesteśmy przeciwko cyfryzacji. Jesteśmy przeciwko temu, by wersja cyfrowa była jedyną opcją. Duża i pełna pasji społeczność wciąż chce prawdziwej, fizycznej gry, którą posiada na własność, a Sony zamierza odebrać im ten wybór.

Podpisz petycję, aby wezwać Sony do utrzymania gier na płytach po 2028 roku, tak aby następne pokolenie mogło posiadać gry, w które gra, a nie tylko je wynajmować. Jeśli nie zabierzemy głosu teraz, płyty znikną, a wraz z nimi możliwość wyboru.

GramTV przedstawia:

Trudno jednak zakładać, że ten głos sprzeciwu wywołał jakąkolwiek reakcję Sony. I nie chodzi nawet o to, że producent PlayStation po kilku dniach milczenia opublikował kolejny post tak, jakby nic się nie wydarzyło. Chodzi też o same linie produkcyjne, bo np. jedna z fabryk w Austrii zaczęła już proces przebranżawiania. Jakby tego było mało, wrzawa nie zrobiła też wrażenia na inwestorach Sony, bo akcje firmy zaliczyły wzrost cen.

Komentarze
0



Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!