Od wczoraj Sony jest prawdopodobnie jedną z bardziej nielubianych wśród graczy firm. Wszystko przez decyzję, która prawdopodobnie wpłynie na przyszłość całej gamingowej branży.
Chodzi oczywiście o rezygnację z wydań fizycznych. Co nie spotkało się ze specjalnie ciepłym przyjęciem wśród społeczności.
Sony DADC Austria
Fabryka Sony odchodzi od płyt na rzecz optycznych mikrosoczewek
Zamiast tego na japońskiego giganta spadła potężna fala krytyki ze strony zarówno graczy, jak i różnych zainteresowanych podmiotów. Jeżeli jednak był ktoś, kto liczył, że po takim wylewie frustracji ktoś w Sony zastanowi się jeszcze nad zmianą obranego kursu, to cóż… Nic z tego. Jak bowiem podają austriackie źródła, zakład produkcyjny Sony w Thalgau już od dłuższego czasu przygotowywał się do restrukturyzacji. Na ten moment z tamtejszych linii produkcyjnych zjeżdża około 600 tysięcy płyt, z czego zamówienia bezpośrednio od Sony stanowią mniej więcej 50 procent tej liczby. Niemniej stan ten nie utrzyma się zbyt długo.
Przyznał to szef koncernu Sony DADC, Dietmar Tanzer:
PlayStation to obecnie około 50 procent naszego wolumenu, z czego około 20 procent to nowe zamówienia. Mówimy o około dziesięciu procentach wolumenu w 2028 roku.
GramTV przedstawia:
Co jednak ciekawe, pomimo tak drastycznych zmian w gruncie rzeczy krótkim okresie dotychczasowa liczebność personelu fabryki w Thalgau ma pozostać taka sama. W jaki sposób? Otóż pełna, licząca 300 osób kadra ma zostać przekwalifikowana. Jak podaje kierownictwo, w tamtejszym zakładzie zainwestowano już około 30 milionów euro w nową technologię do produkcji optycznych mikrosoczewek. To właśnie one mają stać się nowym obszarem działalności.
Micro Optics to miniaturyzacja systemów i elementów optycznych, która służy do skupiania i kierowania światła na najmniejszej przestrzeni. Jednym z zastosowań może być na przykład kierunkowskaz samochodowy, który jest projektowany na asfalt – stwierdził Markus Streibl, kierownik ds. Micro Optics w Sony DADC.
Chociaż decyzja została dopiero co ogłoszona, to już teraz niektórzy z pracowników działający w obszarze produkcji płyt zostali przydzieleni do programu testowego. W przyszłości będzie zaś mowa o przekwalifikowaniach na dużą skalę. Wygląda więc na to, że nie ma już odwrotu, a klamka bezpowrotnie zapadła.
Absolwent dziennikarstwa sportowego na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Pasjonat esportu, piłki nożnej i polityki. Od 2026 roku redaktor Gram.pl.
Mają dominację na rynku. Przez to że Microsoft strzelił sobie w stopę a później zamiast coś robić to wzięli młotek i walili się po palcach. A Nintendo siedzi u siebie w kącie i nic ich nie obchodzi.
Kiedy Microsoft wypalił z "always online" czego też nie chcieliśmy to Sony wkroczyło i co? Właśnie pokazywali jak się pożycza ich gry, po prostu dając komu dysk. Straszny kontrast w porównaniu z tym co teraz się dzieje.
Warto też dodać że trochę Sony ma rację. Rozmawiałem z kolegą z branży, z dużego studia AAA i mówił mi lata temu że sprzedaż mają już 50/50. Połowa tego co szła szła cyfrowo.
Dzisiaj na PC praktycznie wszystko leci cyfrowo, głównie przez Steam. Zresztą jak ktoś np kupuje przez GOG to może po prostu sobie pobrać instalator i gdzieś zachować co ja zrobiłem ze swoimi grami. Na konsolach dzisiaj sprzedaż cyfrowa w zależności od tytułu to 70-90%.
Ale co innego dane a co innego postrzeganie. I przede wszystkim chodzi o fakt że nie chcemy sytuacji jak z filmami gdzie wyłączą usługę i nie można zagrać. Już teraz uwalają sklep dla PS3. Jeżeli będę chciał znowu zagrać w MGS4, Havenly Sword, Resistance, pierwsze dwa Infamous - to jedyna opcja dla mnie to płyta (którą mam) albo piractwo bo płyty się niszczą.
Też widzimy że branża pcha w kierunku subskrypcji i walczy ze stop killing games. Chcą nam odbierać dostęp myśląc że w ten sposób będą napędzać popyt niezależnie od wszystkiego.
Dodatkowo sytuacja na PS4/PS5 i tak jest już gorsza. Nawet jak masz płytę to jedyne co zainstalujesz to wersję z premiery. Gdzie wiemy jak skopane bywają gry na premierę. Nie zainstalujesz patcha z USB jak za czasów PS3.
Chyba czas odkurzyć piracką czapkę jak tak dalej pójdzie. Piractwo stanie się jedynym sposobem na zachowanie gier.