Platforma nazywa się, a jakże, Indie Pass i ma pomóc mniejszym twórcom przebić się w zalewie nowych produkcji.
To może być ciekawa opcja dla tych, którzy wolą ogrywać te mniejsze tytuły. Na rynku pojawi się nowa usługa subskrypcyjna skierowana do fanów niezależnych produkcji. Platforma Indie Pass wystartuje 13 kwietnia i zaoferuje dostęp do rotującej biblioteki gier indie w cenie 6,99 dolara miesięcznie. Na start gracze otrzymają około 70 tytułów, a katalog ma być regularnie rozwijany.
Indie Pass
Indie Pass – platforma do gier niezależnych
Za projektem stoi wydawca Indie.io, który chce stworzyć alternatywę dla dużych usług pokroju Game Passa. Ma jednak skupiać się wyłącznie na mniejszych produkcjach. W ofercie znajdą się m.in. gry z własnego portfolio firmy, takie jak Echoes of the Plum Grove czy seria Dark Deity, a także tytuły od zewnętrznych deweloperów. Jak tłumaczy Jess Mitchell, głównym celem platformy jest zwiększenie widoczności gier indie.
Jednym z największych wyzwań, przed którymi stoją dziś twórcy gier niezależnych, jest ogromna liczba tytułów na rynku.
Nowa usługa ma działać na zasadzie podziału przychodów – deweloperzy będą zarabiać w zależności od tego, ile czasu gracze spędzą przy ich produkcjach. To rozwiązanie ma premiować zaangażowanie użytkowników i jednocześnie dawać starszym tytułom drugie życie. Mitchell podkreśla też, że Indie Pass nie chce konkurować skalą z największymi platformami.
Chcemy, by twórcy dołączali do nas, bo zależy im na widoczności i dotarciu do nowych odbiorców.
GramTV przedstawia:
Usługa ma być kuratorowana, co oznacza, że nie trafi do niej każda gra. Zamiast tego platforma będzie stawiać na selekcję i dopasowanie tytułów do odbiorców, którzy szukają bardziej kameralnych, często krótszych doświadczeń niż w przypadku dużych produkcji AAA. Twórcy liczą również na to, że Indie Pass pomoże rozwiązać problem „znikających” gier. W natłoku premier wiele produkcji szybko traci widoczność, a subskrypcja ma pozwolić im wrócić do łask graczy i zdobyć nowe zainteresowanie.
Na ten moment trudno przewidzieć, jak rynek zareaguje na kolejną usługę abonamentową. Jedno jest jednak pewne – Indie Pass wpisuje się w rosnący trend subskrypcji, który coraz śmielej obejmuje także segment gier niezależnych. Niedawno pisaliśmy nawet, że Microsoft ma ponoć planować tańszą opcję Game Pass poświęconą właśnie niezależnym grom.
Dziennikarz filmowy, krytyk. Lubi otwarte podejście do kina i popkultury. Fantastykę w każdej postaci przeplata seansami klasyki. Gdy akurat nie gra w Diablo 4, nie pogardzi dobrym komiksem i książką.
Dlatego mnie to bardziej zawsze interesowała inicjatywa Itch.io, co dawali jakieś bundle za grosze i tam było wszystko - od szrotu po perełki. Głównie szrot.
No ale idea jakaś w tym była, aby te gierki wpadały i dawały możliwość pokazania gry szerszemu gronu. Ot taki dział "mini gierek" z Cover DVD jakiegoś czasopisma o grach. Inna sprawa, że zawsze myślałem, że takie klasyczne indie to konczyło też w takich wypadkach jako selfpublish na stronce. Mooooże Steam, ale no te 100 dolarów dla jednych czy drugich to jakiś poziom wejścia, który nadal będzie duży.
Overall abonament na indyki brzmi po prostu dziwnie. Siliłbym się na jakieś dosadniejsze porównanie, ale to już nie ta pora :D
dariuszp napisał:
[ciach]
Nie wydaje mi się żeby 100$ to było dużo. Nie jestem artystą. Ale rozumiem że gra musi jakoś wyglądać. Uwierz mi że na artystów wydałem już kilka tysięcy złotych tylko po to by mieć jakiś look and feel. A nie przpłacam bo biorę ludzi przez upwork. Ostatnio od modelu płaciłem koło 2000zł i to było już z napiwkiem. Znaczy jak ktoś mi robi dobrą robotę to płace więcej niż chcą. Dzięki temu i oni i ja jesteśmy zadowoleni.
Obstawiam że zrobienie całej gry to będzie kilkanaście tysięcy złotych tylko na pojazdy. Głównie dlatego że programuje systemowo więc mam model pojazdu ale pancerze, turbo, bronie, kolor i czy nadwozie to moduły. Więc z elementów mogę zrobić dużo wariantów pojazdów.
Gdzie jestem solo deweloperem amatorem. Wydanie 400zł to jest NIC w porównaniu. Plus byłby kolejny wydatek gdybym np. później chciał wydać grę na konsolach. Bo nie będę się bawił w certyfikacje, dev kity itp. Są studia które to mogą dla ciebie zrobić.
Co do itch.io to sam zamierzam skorzystać. Wystawienie się na Steam oznacza że jak dostanę kiepskie oceny to muszę z tym żyć albo kombinować jak jakiś krętacz. Prościej zacząć na itch.io. Nie ma bariery wejścia. Nie ma kosztów.
Są mniejsi ale wydaje mi się że to idealne miejsce by wystawić prototyp. Z czasem jak opinie będą OK to wejdę na steam.
Silverburg
Gramowicz
04/04/2026 10:37
Piwon napisał:
No i czy znajdzie się tam Ekspedycja 33 ;)
Niestety smutna rzeczywistość, gdzie nawet scenę dla mały twórców zajęły korporacje i wielkie pieniądze.
Dlatego mnie to bardziej zawsze interesowała inicjatywa Itch.io, co dawali jakieś bundle za grosze i tam było wszystko - od szrotu po perełki. Głównie szrot.
No ale idea jakaś w tym była, aby te gierki wpadały i dawały możliwość pokazania gry szerszemu gronu. Ot taki dział "mini gierek" z Cover DVD jakiegoś czasopisma o grach. Inna sprawa, że zawsze myślałem, że takie klasyczne indie to konczyło też w takich wypadkach jako selfpublish na stronce. Mooooże Steam, ale no te 100 dolarów dla jednych czy drugich to jakiś poziom wejścia, który nadal będzie duży.
Overall abonament na indyki brzmi po prostu dziwnie. Siliłbym się na jakieś dosadniejsze porównanie, ale to już nie ta pora :D