Pierwsze godziny 007 First Light mogą wprowadzić graczy w błąd

Jakub Piwoński
2026/05/30 14:00
1
0

Twórcy serii Hitman przygotowali przygodę agenta 007, ale początek gry nie pokazuje jej największych atutów.

Od momentu zapowiedzi 007 First Light wielu graczy zastanawiało się, jak studio IO Interactive poradzi sobie z marką Jamesa Bonda. Duńczycy mają ogromne doświadczenie w tworzeniu serii Hitman, słynącej z otwartych poziomów i swobody działania. Okazuje się jednak, że początek nowej produkcji może sprawić dość mylne wrażenie.

007 First Light
007 First Light

007 First Light nie ujawnia od razu swoich największych atutów

Jak zauważa serwis ComicBook.com, pierwsza misja jest zaskakująco liniowa. Niedawno zresztą zostały ujawnione jej szczegóły za sprawą opublikowanym gameplayu. Gracze skradują się w wysokiej trawie, podążają wyznaczonymi ścieżkami i wykonują kolejne zadania według jasno określonego scenariusza. Nie brakuje także efektownych sekwencji akcji, ale początkowo trudno dostrzec elementy, z których słynęli twórcy Hitmana.

Dla części fanów może to być rozczarowujące. Studio przez lata budowało swoją renomę dzięki poziomom przypominającym rozbudowane piaskownice, pozwalające realizować cele na wiele różnych sposobów. Tymczasem pierwsze godziny 007 First Light sprawiają wrażenie bardziej typowej gry akcji niż szpiegowskiego sandboksa. Narracja rozwija się w wyraźnie filmowy, zamknięty sposób.

GramTV przedstawia:

Sytuacja zmienia się jednak wraz z kolejnymi misjami. Z czasem lokacje stają się coraz większe, a gracze otrzymują więcej swobody. Szczególnie ma wyróżniać się misja rozgrywająca się na Słowacji, gdzie Bond trafia do luksusowego kompleksu pełnego możliwości, przypominającego najlepsze poziomy z serii Hitman.

To właśnie wtedy gra zaczyna pokazywać swój prawdziwy charakter. Misje można przechodzić po cichu, korzystać z podstępów, wdawać się w bójki lub rozwiązywać problemy siłą. Twórcy regularnie zmieniają tempo zabawy, przeplatając otwarte etapy pościgami, strzelaninami i widowiskowymi sekwencjami rodem z filmów o Bondzie.

Wiele wskazuje więc na to, że 007 First Light nie będzie kolejną prostą grą akcji. Pierwsze misje pełnią przede wszystkim rolę rozbudowanego samouczka, a prawdziwe możliwości produkcji ujawniają się dopiero później. Dla fanów Hitmana może to być dobra wiadomość, choć jednocześnie szkoda, że gra nie pokazuje swoich najmocniejszych stron już od samego początku. Najwyraźniej warto uzbroić się w cierpliwość.

Komentarze
1
dariuszp
Gramowicz
Dzisiaj 14:30

Ujmę to tak. To nie jest Hitman. To jest Uncharted z elementami Hitmana. 

Gra nie jest liniowa na początku. Jest po prostu liniowa. Mamy zero wpływu na fabułę. Po prostu wszystko się wydarzy zgodnie ze scenariuszem. To nie jest RPG ani sandbox. 

W grze są poziomy, które wydają się otwarte, ale realnie są relatywnie krótkie. Masz na nich do zrobienia parę aktywności, chodząc w kółko, i zawsze jest to z góry zaplanowane i dosłownie musisz wszystko wykonać krok po kroku.

Przykładowo, na pustyni jest moment, kiedy mamy zebrać 100,000$.  Próbowałem eksplorować samodzielnie i trafiałem np. na pustą lokację. Dopiero jak gdzieś indziej usłyszałem intel że ktoś chce kupić jakiś artefakt, mogłem iść do tego obszaru ponownie i tym razem otworzyć drzwi, gdzie jest artefakt. Następnie gra wymusiła na mnie walkę. A następnie pojawił się NPC. Cała otwartość polegała na tym, że w obszarze z wieloma NPC były proste misje, by zdobyć kasę, i mogłem wybrać, którą robić. 

Też np. później próbowałem pilnować 3 gości w jednej bardziej "otwartej" lokacji. I znowu nie mogłem po prostu ogarniać tego samemu. Miałem rzeczy do wykonania, które wysłały mnie do domu, by się przebrać (cutscenka) i następnie był alarm od jednej postaci i musiałem tam pobiec. 

W sieci już krąży np. klip gdzie uciekamy śmieciarką. Żeby nie było - klip nie jest fair. Po poziomie po prostu uciekamy z poziomu. W Hitman byśmy wsięli do łódki i zobaczyli, jak odpływamy. Tutaj możemy kontrolować pojazd. Problem jest taki że IO nie pozwala nam zrobić czegoś źle. Trzymasz do przodu i przejedziesz cały poziom bez zatrzymania. Praktycznie to nie jest gameplay. To cutscenka gdzie możesz trzymać przycisk. 

Ogólnie grajcie jak w Uncharted. Po prostu część poziomów to korytarz ale bez ścian.